Skip to main content

Erbazi Botanical Garden 二叭子植物園

Finally our Tuesday nature class took place close to our home, in Xindian. We went to the Erbazi Botanical Garden 二叭子植物園 in Ankang 安康.
It's not easy to get there by public transportation. And that's why I picked up everyone from the Xindian MRT station and drove them there. If you would like to go there by public transportation then you first need to take MRT to the last station - Xindian 新店捷運站 and from there take bus 839 to 達觀社區達觀亭站.

Just after we met the teacher at the bus stop, she pointed out a "flying shrimp".

Coffee bee hawkmoth - Cephonodes hylas - 長喙天餓

He was eating from flowers which are a bit tricky - they tell the insects with their changing color (from yellow, through orange to red) if they are good to eat or not.

Lantana camara - 馬纓丹- Lantana pospolita

This week we observed many different spiders. Unfortunately I can't find the names of most of them.

Giant woods spider - 人面蜘蛛 - Nephila pilipes - Prządka olbrzymia

Ebrechtella tricuspidata - 花蛛





I've also spotted a very big praying mantis.






Kids got a chance to take a closer look at some grasshoppers:




This one must have just finished molting as it was not moving, probably still drying it's wings and getting all the fluids in the body running :-) We've found the skin close by.




Planthopper's nymph - 蠟蟬 若蟲


There were also quite a few ladybugs:




And other unidentified insects worth showing:





Tonga westwoodi - 綠瓢蠟蟬 







紫紅蜻蜓



And also caterpillars:








There were also some birds that were posing for us:


Sparrowhawk - Accipiter virgatus - 松雀鷹 - Krogulec orientalny





We also looked at some fungi and plants:










Auriculariaceae - 木耳 - Uszakowate

So many wonderful things in nature! This walk was full of beauty and wonder.

You can read about the previous time our family went to the Erbazi Botanical Garden HERE.

Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...