Skip to main content

Posts

Showing posts from May, 2015

Obserwatorium w Belsku

Belsk Duży koło Grójca, a właściwie Obserwatorium Geofizyczne Polskiej Akademii Nauk w tymże Belsku, to miejsce szczególnie mi bliskie. Tam właśnie poznali się moi Rodzice i tam spędziłam pierwsze cztery lata swojego życia. 
Dla mnie było to oczywiście sielskie życie, bo byłam mała i wszelkie niedogody mieszkania i życia na wsi były mi obce.
Niewiele pamiętam z tego okresu, głównie to co zostało zarejestrowane na starych czarno-białych zdjęciach - moja kochana Niania, stary dom, las, ląki łubinu, sady, pies - Kanis, modrzewie i starsze ode mnie dzieci - Grażynka, Krzysiek, Paweł, Piotrek, Marysia. Z niektóymi z nich mam kontakt do dzisiaj, choć minęło już ... 40 lat.

W czasie każdej wizyty w Polsce odwiedzam Belsk, a przede wszystkim cmentarz, gdzie pochowana jest moja Niania. Dość rzadko jadę kilka kilometrów dalej, do Obserwatorium. Tym razem jednak odwiedziłam 'stare śmieci' i z wielka radością pojechałam dalej.
Moja Mama i ja zostałyśmy zaproszone na doroczny majowy piknik (cz…

More than just a coloring book

Ania loves coloring, drawing, painting and sticking stickers. Neither Zosia nor Jaś liked coloring. I can even say that they hated coloring. Every time there was a coloring activity in their workbook they would moan and complain and we ended up coloring it together.

I wonder how it is with other kids, does your child like to color or not?

There are so many coloring books on the market that it's difficult to find something more interesting which would not only require coloring within the lines.
While in Poland I found an interesting book which combines coloring, drawing, origami and stickers. 



Instrukcje do składania origami są bardzo proste, więc nie sprawiły Ani trudności.






Take a look at what Ania has created:







As you can see some pictures were colored with paints, some with crayons and others with colored pencils. I always let Ania choose how she would like to color her pictures.

In this coloring book there are also two paper trains to put together and and a board to play. 



I would like…

Shakespeare (Szekspir) lapbook

W czasie trzech tygodni, gdy byłam na Tajwanie pomiędzy jednym wyjazdem do Polski a drugim, udało mi się zagonić Jasia do roboty i sprawić by skończył rozpoczęty w styczniu lapbook o Szekspirze.

During the three weeks that I've spent in Taiwan between one and other trip to Poland, I managed to get Jaś to do some work. He even finished a lapbook about Shakespeare, that we've started in January before going skiing to Japan.

Oto gotowa praca, zdjęcia mówią same za siebie.

Here is the finished work, photos speak for themselves.











(Pomysł lapbooka zaczerpnięty ze strony Homeschool Helper Online. Oś czasu wzięta stąd.
Lapbook's template idea taken from the Homeschool Helper Online. Timeline is from here.)

Język chiński Q&A

Kolejny wpis z cyklu „Dziecko na Warsztat” miał powstać już kilka tygodni temu, ale niestety nie mogliśmy uporać się z nim na czas. Sorki. 

Nasze ulubione miejsce na Mazurach

12 lat temu Racibór odkryli jeżdżąc po okolicy moi Rodzice. Wtedy to przyjechaliśmy tu po raz pierwszy. Jaś był maleńki, nie miał jeszcze roczku. 
W następnych latach przyjeżdżaliśmy tu jeszcze kilka razy. Czasami z Timem i Zosią, czasami bez nich. Zawsze towarzyszył nam Dziadek i Babcia. Teraz było trochę smutno, że Dziadka nie było już z nami. Dziadek lubił chodzić po lesie, lubił też pływać na rowerze wodnym lub kajaku. 

ROK 2003
ROK 2006


ROK 2007

ROK 2010


ROK 2015







Jeśli ktoś miałby ochotę odwiedzić Racibór i Państwa Adamskich, to proszę zajrzeć na stronę internetową Gospodarstwa Gościnnego "Racibór". Niestety wszystko co dobre i miłe szybko się kończy i nasz pobyt na Mazurach także dobiegł końca. Za ile lat zawitamy tam ponownie?

Pupy po raz drugi, czyli Rezerwat Pupy

Jakoś nie mogę przejść obojętnie obok tej ... oryginalnej ... nazwy - Pupy.


Po zwiedzeniu Muzeum Lasów przyszedł czas na zajęcia w terenie, czyli na spacer Ścieżką Edukacyjną "Rezerwat Pupy". Początek ścieżki znajduje się ok. 3km od Spychowa, na drodze w kierunku Rozogi. Długość ścieżki to zaledwie 4km, więc godzinka czasu (lub ciut więcej jeśli idzie się z maluszkami) całkowicie wystarczy.


Na siedmiu tablicach umieszczonych wzdłuż ścieżki można poczytać o roli martwego drewna w przyrodzie, podmokłych siedliskach leśnych, różnych gatunkach drzew, oczkach wodnych itp. 




Dróżka jest wąska i trzeba uważać na biało-czerwone oznakowania szlaku, by się nie zgubić.


  Ścieżka prowadzi przez porastający obszary bagienne las olszowy (ols), 


las świerkowy z około 300-letnimi dębami. 


Jeden z dębów jest spróchniały w środku i Ania z łatwością mogła się w nim zmieścić.

By nie zamoczyć nóg, a jednocześnie by chronić tereny podmokłe, zbudowano kilka kładek.



W wielu miejscach można zobaczyć wycięte …

Pupy i Spychowo

Spychowo większości Polakom kojarzy się z bohaterem powieści Henryka Sienkiewicza, pt. "Krzyżacy", Jurandem (ojcem Danusi, któremu Krzyżacy wypalili jedyne zdrowe oko, obcięli język i prawą dłoń). Jurand pochodził jednak z miejscowości Spychów, a nie Spychowo. Ponadto w czasach sienkiewiczowskich Spychowa nie było na mapie. Wioska ta otrzymała obecną nazwę dopiero w 1960 roku. Wtedy to na wniosek mieszkańców zmieniono jej nazwę na Spychowo z używanej od 1945 roku nazwy Pupy. Wcześniej miejscowość ta nosiła niemiecką nazwę Puppen, więc stąd wywodzą się Pupy.
Ot i taka ciekwaostka. ale nie o tym miałam pisać ...

W Spychowie mieści się Nadleśnictwo Spychowo, lasy mu podlegające są częścią Puszczy Piskiej, jednego z największych kompleksów leśnych północno-wschodniej Polski. Powierzchnia leśna nadleśnictwa wynosi 24 tys. hektarów, czyli około 20% obszaru całej puszczy. W Spychowie jest malutkie Muzeum Leśne. Wstąpiliśmy dzisiaj do niego na chwilę.






















W tym miejscu należą się podziękow…