Skip to main content

Posts

Showing posts with the label po prostu życie

Koniec liceum. Bez matury?

W zeszłym tygodniu Jaś oficjalnie zakończył 12 lat w edukacji domowej na Tajwanie. W ciągu tego czasu nie musiał zdawać żadnych egzaminów, nie miał również "matury", czy też innego odpowiednika egzaminu dojrzałości, gdyż na Tajwanie taki egzamin nie istnieje (po liceum można zdawać egzaminy na studia lub też skorzystać ze specjalnej ścieżki dla uzdolnionej młodzieży i starać się o przyjęcie na uniwersytet bez egzaminów). Pewnie jesteście ciekawi jak to jest możliwe, żeby wiedza dziecka/młodego człowieka nie była w żaden sposób sprawdzana. Jak młodzież może zakończyć liceum nie zdając egzaminu z podstawowej wiedzy? Tak właśnie jest na Tajwanie. Przez 12 lat my, rodzice, składaliśmy wnioski o zezwolenie na edukowanie w domu. Podanie takie musiało zawierać plan i cele nauki, a także opis w jaki sposób ta nauka będzie się odbywać. Należało również podać spis książek i podręczników, a także planowane wycieczki do muzeów i innych ciekawych miejsc. Dodatkowo należało wymienić nauczy...

Polskość dzieci za granicą

Jak to jest z "polskością" moich dzieci? Co robię by dzieci choć trochę czuły się Polakami, by lubiły odwiedzać Polskę? Moje dzieci nigdy nie mieszkały w Polsce dłużej niż miesiąc i zapewne ich dorosłe życie nigdy nie będzie związane z ... moją ... Ojczyzną. Polska jest jedną z ich ojczyzn, ale nie jedyną. Cieszę się, że lubią jeździć do Polski, że lubią polskie jedzenie, znają polskie zwyczaje, historię, literaturę. Świetnie mówią po polsku, a także czytają i piszą po polsku.  Jaś kibicuje polskim piłkarzom, słucha polskich muzyków. Zosia przeczytała chyba całą współczesną, polską literaturę młodzieżową i świetnie pisze po polsku. Ania w tej chwili lepiej posługuje się językiem polskim niż chińskim czy angielskim. Cała trójka bardzo lubi polską kuchnię - pierogi, bigos, biały ser, ciasta. I oczywiście wszyscy tęsknią za Polską i Babcią, która tam na nich czeka.  Wiele osób pyta się mnie jak to jest możliwe, że dzieci urodzone poza Polską i nie mające dużej styczności z język...

Lot w czasach COVID-19

W końcu nadszedł dzień wylotu z Japonii. Samolot miałyśmy o 18:20 z Tokio. Z Hakuby wyjechałyśmy  o 9:00 rano i po ponad pięciu godzinach dotarłyśmy na lotnisko Narita. Mogłyśmy podjechać pod sam budynek Check-in counters nie były jeszcze otwarte, więc musiałyśmy dość długo czekać w pustej hali odlotów. Wszystko było pozamykane, ani jedna restauracja czy też sklep nie były otwarte.  Po terminalu kręciło się więcej pracowników lotniska niż podróżnych. Od czasu do czasu przejeżdżał robot i coś tam gadał do siebie.  Ok. 15:30 otworzono check-in i pomimo braku kolejki spędziłyśmy przy nim ponad godzinę! Dlaczego?  Obecnie na Tajwan mogą wjeżdżać jedynie obywatele Tajwanu, osoby posiadające karty stałego pobytu i od niedawna pracownicy migracyjni i studiujący na Tajwanie studenci z niektórych krajów. Businessmani ze specjalnymi pozwoleniami również mogą wjechać na Tajwan.  Mając kartę stałego pobytu na Tajwanie nie sądziłam, że będą jakieś problemy na lotnisku. Jedna...

Pierwsza Komunia Święta na Tajwanie

W tym roku najmłodsza z naszej Trójki po raz pierwszy przystąpiła do sakramentu Eucharystii. O przygotowaniach do tego wydarzenia pisałam już wcześniej, linki do tych wpisów te znajdziecie poniżej:

Chiński Nowy Rok w naszym domu

Tydzień Chińskiego Nowego Roku jest jedynym okresem gdy możemy spędzić trochę czasu razem, we czwórkę. Tak, czwórkę, a nie piątkę czy szóstkę, niestety Zosi nie ma w zimie na Tajwanie. Zdarza się również, że i my jesteśmy wtedy na nartach w Japonii, ale nie w tym roku. Tak się składa, że spędzamy te dni w domu, czasami odwiedzają nas znajomi. Sami jednak do nikogo nie chodzimy, bo po prostu nikt nas nie zaprasza. Chociaż Święta Bożego Narodzenia lub Wielkiej Nocy są dla naszej rodziny ważniejsze i obchodzimy je dużo huczniej, to jednak staram się by Chiński Nowy Rok i inne tradycyjne święta chińskie również były celebrowane. Przed Świętami Ania chodziła na zajęcia z kaligrafii i uczyła się pisać specjalne życzenia noworoczne. A tak wyglądają nasze drzwi ozdobione Ani kaligrafią: Nasze osiedle również jest dekorowane na Chiński Nowy Rok, wszędzie widać czerwone lampiony i girlandy. Mając więcej czasu staramy się pograć, pójść na spacer i po prostu być r...

Pomoc dzieci w pracach domowych

Już od dawna zbieram się do napisania tego artykułu, gdyż coraz częściej pytacie się mnie w czym dzieci w domu pomagają, jakie mają obowiązki. Niektórzy dziwią się, że wymagam od dzieci aż tyle, a inni że jedynie tyle. Większość prac domowych robimy razem, razem sprzątamy, razem robimy zakupy, razem gotujemy. Pomagamy sobie nawzajem. Dzieci nie mają konkretnych obowiązków - "to do list" - gdy jest coś do zrobienia, to proszę je o pomoc. I tak od najmłodszych lat, od około trzeciego roku życia, pomagają przy następujących pracach: odkładanie zabawek i książek zmienianie wody psu zdejmowanie prania łączenie skarpetek w pary mycie warzyw i owoców wycieranie stołu mycie i wycieranie plastikowych naczyń odkładanie sztućców do szuflady krojenie warzyw i owoców Gdy są trochę starsze (4-5 lat) do powyższych prac dochodzi jeszcze: nakrywanie do stołu zbieranie brudnych naczyń ze stołu wycieranie naczyń ścieranie kurzu z niższych półek ścielenie łóżka karm...