Skip to main content

Posts

Showing posts with the label craft

Makieta Partenonu

Gdy Ania uczyła się o starożytnej Grecji odkurzyłam stojącą na wysokościach, tuż pod sufitem, makietę Partenonu. Nie pamiętam od ilu lat ta makieta tam stała i zbierała kurz, pamiętam jednak jak Zosia ją sklejała. Zosia zawsze miała (i nadal ma) dużo cierpliwości do robienia takich rzeczy, wszystkie jej projekty zawsze były bardzo dopracowane i jedyne w swoim rodzaju.  Partenon jest grecką świątynią poświęconą Atenie. Został wzniesiony na Atenach na Akropolu w połowie V wieku p.n.e. Był on zbudowany z białego marmuru, niestety do dzisiejszych czasów ostała się jedynie niewielka część budowli. Akropol wraz z Partenonem znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Wieża-tor dla kulek - szkolny DIY

Przez kilka tygodni na lekcjach plastyki w japońskiej szkole dzieci tworzyły tor dla kulek. Gdy Ania mi tłumaczyła co robi na plastyce, nie za bardzo mogłam sobie wyobrazić i nie rozumiałam dlaczego spędzają nad tym tyle godzin. Mówiła jedynie, że robią tor, a zapomniała wspomnieć, że jest to kilkupoziomowa wieża-tor. Teraz już rozumiem dlaczego zajęło to tyle czasu.  Podoba mi się, że Ania wplotła w tę pracę polskie elementy. Podoba mi się również, że na szkolnych zajęciach z plastyki dzieci nie zajmują się jedynie "małymi formami", ale także robią prace przestrzenne i o całkiem sporych rozmiarach.

Stumilowy Las w rocznicę urodzin A.A.Milne

18 stycznia 1882 roku urodził się Alan Alexander Milne, autor książek o Kubusiu Puchatku i innych mieszkańcach Stumilowego Lasu. Dzisiaj mija 138 rocznica jego urodzin. Świętując tę rocznicę przedstawię Wam ostatnią pracę Ani o Stumilowym Lesie. Tuż przed wyjazdem do zimowej Japonii Ania spędziła ze mną wiele godzin składając makietę Lasu. Nie była to łatwa praca - makieta składa się z wielu części i jest bardzo skomplikowana. Wszystko trzeba było dokładnie posklejać i poskładać. Skończona praca:  Do Stumilowego Lasu przyszedł Kubuś Puchatek z przyjaciółmi: Chatka Kubusia Puchatka: Nora Królika: Domek Sowy:  Mostek, z którego Kubuś Puchatek i Ryjek bawią się w misie-patysie: Makieta ta ma nawet ruchome części - można się bawić w misie-patysie. 😊

Friendship bracelets - Bransoletki

Czy wiecie co to są "friendship bracelets"? Jak byłam mała, to były to bransoletki z muliny, które wyplatało się samemu i dawało koleżance lub koledze. Wówczas wzorki były proste - skośne linie lub zygzaki. Teraz jednak takie bransoletki niekoniecznie robi się własnoręcznie i  ofiarowuje się znajomym, można je również kupić na różnych festynach i targach rękodzieła. Ale...

Rodzinne haftowanie

Od pokoleń kobiety w naszej rodzinie zajmują się haftowaniem. Ja zaczęłam haftować jako mała dziewczynka. Haftowałam serwetki. Pamiętam zestawy do haftu dla dzieci, które dostawałam w prezencie. Od dawna takich już nie widziałam. Niestety sztuka haftu zanika, coraz mniej osób zajmuje się nią.

O Panu Andersenie i jego bajkach

Temat z podręcznika do języka polskiego, z którego korzystamy, skłonił mnie do bliższego przedstawienia Ani postaci duńskiego bajkopisarza, Hansa Christiana Andersena.

Makieta Warszawy

Minął równo rok odkąd Ania (przy minimalnej pomocy Jaśka) pokolorowała i zbudowała tę makietę. Pamiętam, że bardzo jej się podobała ta praca. Przy okazji mogliśmy porozmawiać o różnych miejscach i budowlach w Warszawie. Ania podekscytowana wołała: "Byłam tam! Widziałam to!". Taka mała zabawka, a tak potrafiła ucieszyć siedmiolatkę.

Summer camps - Artsy church camp

While I was still in Poland, Ania attended a first summer camp this year. It was just five days long, three hours each day. The camp was organised by a church close to our house so taking Ania there was no problem. This was second year in a row for Ania to attend that camp, but this year the camp was more oriented towards making artsy DIY stuff. Each day kids made different things: Gdy byłam jeszcze w Polsce Ania, chodziła na letnie zajęcia do pobliskiego kościoła. Zajęcia trwały zaledwie trzy godziny dziennie przez pięć dni, ale że odbywały się blisko naszego domu, to nie było problemu z wożeniem jej.  Był to już drugi raz Ani na tych zajęciach, rok temu również brała w nich udział. Bardzo jej się wówczas podobało, poznała nowe koleżanki i nauczyła się nowych zabaw. W tym roku zajęcia były ukierunkowane bardziej plastycznie, więc nie zupełnie w Ani zainteresowaniach, ale i tak dobrze się bawiła.  Codziennie dzieci tworzyły nowe prace: There is still ...

Kalendarz Adwentowy 2017

Jak co roku, od nie zliczę już ilu lat, wyprodukowałam wspólnymi siłami z dziećmi kalendarz adwentowy. W tym roku nasz kalendarz adwentowy jest bardzo podobny do tego sprzed roku, kiedy to również wykorzystałam kubeczki papierowe do schowania smakołyków i prezentów. Dwa lata temu wykorzystałam pudełeczka po Tic-Tak'ach. Okleiłam je, a w środek włożyłam karteczki z zadaniami dla Ani. W tym roku planowałam zrobić kalendarz adwentowy trochę wcześniej, a nie na ostatnią chwilę, ale ... okazało się, że zielona farba, która była nam potrzebna do pomalowania kubeczków wyschła i należało kupić nową. Niestety wyjście do sklepu jest dla mnie prawdziwą wyprawą i jedynie raz w tygodniu robię zakupy. Zanim więc kupiłam farbę był już prawie koniec grudnia. Jaś pomógł mi pomalować papierowe kubeczki na zielono. Zdjęć z malowania nie mam, bo robiliśmy to późno w nocy i jakoś nie myślałam o dokumentowaniu tego co robimy. Następnie okleiłam starą ramę do obrazu brystolem i przyklei...

Stajenka w pudełku

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, a więc jeszcze zdążę pokazać stajenkę, którą zrobiła Ania (z moją minimalną pomocą). Gdy wyciągałam zakurzone i mocno "pachnące" stęchlizną pudła z ozdobami świątecznymi natknęłam się również na sporo niewykorzystanych w ubiegłych latach bożonarodzeniowych materiałów plastycznych. Między innymi na postacie ze stajenki do pokolorowania. W tym roku Ania jest już na tyle duża, że może sama ładnie pokolorować je i ułożyć w stajence. Kilka dni wcześniej Ania pokolorowała Maryję, Józefa, Jezuska w żłobie, Trzech Królów, pasterzy i zwierzęta, anioła i gwiazdę. Znalazłyśmy puste pudełko po butach, które Ania następnie pokolorowała, by wyglądało jak grota, w której przyszedł na świat Jezus. Potem trzeba było posmarować pudełko klejem by można było przymocować "sianko" i postacie. Ania sklejała postacie by mogły stać: A następnie układała je w stajence. Za sianko posłużył nam papier  pocięty na wąskie paski, w któr...