Pierwszy dzień w Japonii zamiast na stoku spędziliśmy na zwiedzaniu. Pojechaliśmy do odległego o 1.5 godziny drogi od Hakuby 白馬 historycznego miasteczka Matsumoto 松本 . Była to nasza druga wizyta w tym miasteczku. Spacer po mieście rozpoczęliśmy od XVI-wiecznego zamku Matsumoto. Dwa lata temu pisałam TUTAJ o Kruczym Zamku, który jest najsłynniejszym zamkiem w okolicy. Tym razem nie weszliśmy do wnętrza zamku, odwiedziliśmy jednak kilka innych ciekawych miejsc i pochodziliśmy po skąpanych słońcem uliczkach. Niedaleko zamku znajduje się kościół katolicki, do którego zaglądnęliśmy. Niestety było już po niedzielnej Mszy Św. Spacerując uliczkami Matsumoto natknęliśmy się na bardzo zagracony sklep ze starociami. Dalej na tej samej uliczce była świątynia buddyjska. Na dzisiaj to tyle zdjęć z naszego spaceru po Matsumoto. Wkrótce dodam więcej, m.in. z największego Japonii sklepu z ceramiką Bole...
A blog about multilingual and multicultural family homeschooling their two children in Taiwan, Poland and Japan. (Third "child" grew up, and after starting her own company decided to go to school in NYC.) Blog wielojęzycznej i wielokulturowej rodziny uczącej dwójkę dzieci w domu na Tajwanie, w Polsce i w Japonii. (Trzecie dziecię dorosło i po założeniu firmy w Japonii wyjechało na studia do Nowego Jorku.)