Skip to main content

Tydzień 15 w Babel School

Ostatni tydzień był wypełniony nauką, ale nie tylko. W środę musiałam iść do pracy, czyli na zebranie w Biurze Edukacji. Jaś i Ania poszli ze mną. Przez kilka godzin siedzieli w osobnej sali i sami robili lekcje. By wynagrodzić im to, po zebraniu poszliśmy na wystawę o filmach animowanych Dreamworks.



A oto Ani zapiski z wystawy:


Kolejnym wyjściem w tym tygodniu była oczywiście lekcja przyrody, a jednocześnie ... historii Tajwanu. 


Sobotnie popołudnie spędziliśmy z kolei na terenie szkoły Taty Ani, czyli w Taipei Media School. W szkole był tego dnia dzień otwarty, czyli wystawy prac uczniów, a także sesja informacyjna dla zainteresowanych nauką w tej szkole.


A jakie lekcje robiła Ania w domu?

Matematyka
Po polsku - odczytywanie godzin na zegarze i obliczanie ile czasu upłynęło od...do. 


Po angielsku - różne zadania arytmetyczne, a także wykresy słupkowe.



Angielski
Ćwiczenia z pisowni wyrazów ze zbitkami spółgłoskowymi (consonant blends), a także czytanie ze zrozumieniem.





Chiński
Nowa czytanka, ćwiczenie pisania nowych znaków oraz ćwiczenia z użycia poznanych wcześniej znaków.




Polski
Różne karty pracy,  np o sportach, ale nie tylko.



Projekt "Mali Podróżnicy"
Lapbook o Grecji skończony!


Lektury
W tym tygodniu przeczytałyśmy całkiem sporo (w porównaniu z poprzednimi tygodniami).








Na głos Ania przeczytała mi między innymi:





Był również czas na zabawę i grę:



I tak wyglądał tydzień nauki Ani w Babel School,

Comments

  1. Wow ale u Was sie duzo działo!!!
    U nas przez ostatnie 2 tygodnie typowy unschooling - w tym tygodniu nam nadzieje zrobić z Zara troszke wiecej.
    Zyczymy udanego tygodnia!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. W zeszłym tygodniu udało nam się sporo zrobić. Dzięki temu w tym możemy trochę pozwiedzać.

      Delete
  2. Dużo Ania pezerobiła. Zdolna dziewczyna i widać z jaką pasją podchodzi do nauki na dodatek w 3 językach

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, ta Mała najchętniej cały czas by się uczyła.

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...