Skip to main content

Tydzień 34 - Prace porządkowe i gry

W zeszłym tygodniu był tzw. długi weekend - wolne od soboty do wtorku włącznie. Cztery dni! Nie za bardzo wpłynęło to na nasz rozkład zajęć. Poza tym, że mąż/tata był w domu, to nic się nie zmieniło, no może trochę więcej czasu spędziliśmy na dworze (przy domu) i zagraliśmy w kilka gier.

W poniedziałek przed południem, gdy nie było jeszcze za gorąco, cała rodzinka zajęła się sprzątaniem ogródka. Ania również dzielnie pomagała.




Po posprzątaniu dookoła domu, zajęłyśmy się z Anią balkonem - jej stary i niezbyt już używany stolik do zabawy piaskiem przeistoczyłyśmy w skrzynkę i posiałyśmy sałatę, koperek i coś tam jeszcze (ciekawa jestem czy coś nam z tego wyjdzie).


Był również czas na gry i zabawy. Nawet Jaś chętnie zagrał z Anią (kilka razy) w Memory. 



Ze mną Ania zagrała w Sylaby.



A w dniu Święta Smoczych Łodzi Ania asystowała, gdy reszta rodzinki grała w mahjonga.


A lekcje? Były, były 😊

Matematyka
Trochę ćwiczeń z mnożenia i dzielenia z nudnej angielskojęzycznej książki, a także ćwiczenia z dzielenia z ciekawej polskojęzycznej książki.



Chiński
Ciąg dalszy ćwiczeń z piątej lekcji oraz powrót do kaligrafii.





Angielski
Porozmawiałyśmy o zdaniach oznajmujących i pytających i o przymiotnikach.





Geografia
Czytanie map i powtórzenie.



Lektury
Seria "Amelia Bedelia" wcale ni ejest taka łatwa dla dziecka dopiero poznającego język angielski, jednak Ania dzielnie przeczytała mi na głos tę książeczkę.



Martynki nadal na topie.



Książki Quentin Blake'a cieszą się również dużą popularnością (uwielbiam takie ilustracje).



No i kolejne opowiadanie o Kubusiu Puchatku. 



Dopiero teraz zauważyłam, że mało było lekcji języka polskiego w zeszłym tygodniu. Hmmm chyba musimy coś tu zmienić.

Comments

  1. Świeny pomysł z piaskownica - warzywnikiem!!! Nasza tez stala zapomniana... I ja wynioslam na śmietnik :/ a teraz załuje bo bardzo mi sie podoba Wasz pomysl.
    Nasz balkon czeka zeby sie nim zajac i sie doczekac nie moze :)
    Buziaki!!! Udanego tygodnia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sama nie wiem skąd mi przyszedł do głowy taki pomysł. Mam nadzieję, że coś nam urośnie :)

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...