Skip to main content

Czytelnia Ani 2

Dopiero dzisiaj zabieram się do przedstawienia książeczek, które czytałam z Anią w zeszłym tygodniu.

Zacznijmy od opowiadań po angielsku.

Fly Away Home

Eve Bunting
ilustracje: Ronald Himler



Smutna historia chłopca i jego taty mieszkających na lotnisku. Życie bezdomnych ludzi jest opisane z punktu widzenia sześciolatka. Chłopiec ma nadzieję, że wkrótce, tak jak ptak, który latał w hali lotniska i któremu w końcu udało się znaleźć uchylone drzwi na świat, im również uda się wkrótce wyrwać z świata ludzi bezdomnych. 


Night Driving

John Coy
ilustracje: Peter McCarty





Ta książeczka również przedstawia tatę i świat widziany oczyma małego chłopca. Tym razem jednak jest to szczęśliwy świat. Chłopiec z tatą jadą nocą po bezdrożach by nad ranem dotrzeć w góry. Jazda samochodem z tatą sprawia chłopcu wiele radości, malec w czasie tej podróży czuje się dorosły i ważny.

The Glorious Flight
Across the Channel with Louis Bleriot
Alice i Martin Provensen



Trzecie opowiadanie o ojcu, tym razem postaci historycznej, Francuz Louis Bleriot (1872-1936). Był on słynnym wynalazcą i lotnikiem, który zafascynowany lataniem poświęcił znaczną część swojej fortuny zgromadzonej dzięki wynalazkowi lamp samochodowych, na konstrukcję maszyn latających. W 1909 jako pierwszy pokonał skonstruowanym przez siebie jednopłatowcem kanał La Manche.


Piggybook
Anthony Browne




Opowiadanie dające do myślenia. Chyba tatusiowie powinni je czytać dzieciom. Poznajemy rodzinę państwa Piggott, w której wszystkim zajmuje się mama. Tata chodzi do pracy, dwaj synowie do szkoły, a mama nie tylko chodzi do pracy, ale również gotuje, sprząta, robi zakupy. Panowie w niczym nie pomagają. Aż pewnego dnia ... mama nie wraca do domu, panowie muszą sami zająć się obowiązkami domowymi. Zupełnie im to nie wychodzi, chodzą głodni, brudni i źli. Gdy mama w końcu wraca do domu tata z synami obiecują poprawę.



Kolejne dwie książeczki są po polsku. Większości z Was znane są na pewno opowieści o Martynce:


Martynka poznaje ptaki
Gilbert Delahaye
ilustracje: Marcel Marlier
tekst polski: Wanda Chotomska



Na wycieczce Martynka poznaje różne gatunki ptaków: papugi, żurawie koroniaste, ibisy, trzewikodzioby i inne. Oczywiście nie może obejść się bez przygody, gdy jeden z chłopców, Ludek gubi się w ptasim ogrodzie. Ale jak zawsze wszystko dobrze się kończy.

Martynka zajmuje się dziećmi
Gilbert Delahaye
ilustracje: Marcel Marlier
tekst polski: Wanda Chotomska



Martynka ma ręce pełne roboty - zajmuje się bliźniakami, Ulą i Zulą i ich starszym bratem Alkiem. Dziewczynki nie zawsze są grzeczne i sprawiają Martynce sporo kłopotów. 

Na koniec dwie książeczki po chińsku. Są to jednak tłumaczenia, więc może również dostępne po polsku.

我是”大“老虎
Mama Tiger, Baba Tiger
Juli Mahr
ilustracje: Graham Percy



Tygrysek uważa, że jest już duży i może wszystko robić sam, może nawet sam wrócić do domu. W drodze powrotnej spotyka dużo innych zwierząt, którym z dumą ogłasza, że jest już dorosły i może wszędzie chodzić sam. Małpy spłatały mu jednak figla i zwabiły na drzewo. Tygrysek umiał wejść na drzewo, ale już nie mógł z niego zejść. I w tej chwili pojawiła się mama tygrysica, która wybawia malca z opresji.


爺爺一定有辦法
Something From Nothing
Phoebe Gilman



Od lat jest to jedna z ulubionych książeczek moich dzieci. Opowieść ta jest adaptacją znanej historyjki hebrajskiej. Opowiadanie o dziadku-krawcu, który potrafi każdy skrawek materiału przemienić w coś użytecznego dla swojego wnuka. 

Comments

  1. Piekna kolekcja! My tez uwielbiamy Martynke :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam już dosyć Martynki, bo czytam ją już 3 raz! Ale Ani oczywiście bardzo się podoba i to jest najważniejsze. A i tłumaczenie jest wyśmienite.

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...