Skip to main content

Dzielenie - Tablica kontrolna Montessori

Ania od jakiegoś czasu uczy się dzielenia. Jak wszystko inne, dzielenie również przychodzi jej szybko i łatwo. 
Ostatnio chciałam sprawdzić czy rzeczywiście nauczyła się już dzielić, więc wyciągnęłam schowaną głęboko tablicę kontrolną Montessori. 


Tablica kontrolna do dzielenia, to właściwie dwie tablice - jedna pusta, a druga z wpisanymi wynikami oraz drewniane kwadratowe żetony z cyframi będącymi wynikami dzielenia (ilorazami) w zakresie 100. 
Górny rząd na tablicy to liczby od 1 do 81, ale tylko te, które dzielą się bez reszty (dzielne). Po lewej stronie są z kolei umieszczone dzielniki od 1 do 9. Dziecko ma za zadanie umieścić żetony na odpowiednich miejscach dzieląc liczby z górnego rzędu przez dzielniki z lewej. Pomocne przy tym są ... dziecięce paluszki.



Za pierwszym razem Ania zrobiła jedynie kawałek tablicy, dzielenie do 20.



Następnym razem w ruch poszła cała tablica. 
Na początku tablica kontrolna była odwrócona i dopiero po ułożeniu wszystkiego Ania sama mogła sprawdzić czy dobrze wykonała zadanie.




Oczywiście okazało się, że Ania nie ma problemów z dzieleniem w zakresie 100, jednak tablice bardzo się jej podobały, więc możliwe, że dla zabawy wkrótce ponownie je wyciągniemy.

Comments

  1. Maria Montessori to mądra kobieta była! :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak tak. I jej syn również :-) bo to on wymyślił część materiałów matematycznych.

      Delete
    2. O, nie wiedziałam! Chętnie bym poznała bliżej te materiały matematyczne, ale dziecko już duże :-)

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...