Tydzień w Babel School - 8

Od ostatniej środy Ania jest przeziębiona, ma katar i straszną chrypę. Z tego też powodu nie była w tym tygodniu na zajęciach z muzyki i gimnastyki. 
Cały tydzień byłam dość zajęta poza domem, więc nie mogłam codziennie uczyć Ani. Większość lekcji musiała robić sama. 

Udało nam się zacząć zaległy projekt z serii Mali Podróżnicy; tym razem Ania uczyła się o Włoszech.




Udało nam się nawet zrobić dwie prace plastyczne (ostatnio za mało ich robimy, ale po prostu czasu mi na nic nie starcza).
O pierwszej pracy - Krzywa Wieża w Pizie pisałam wczoraj TUTAJ.


Druga praca to papierowa pizza! Pokazuję tylko fragment, bo wkrótce ukaże się oddzielny wpis jak taką pizzę zrobić.


Jak mowa o Włoszech, to nie mogło zabraknąć prawdziwego gotowania!
Tak więc zrobiłyśmy lasagne. Ani (i reszcie rodziny) bardzo smakowała.


Czego uczyła się Ania poza Włochami?

Chiński
Niewiele tego było w tym tygodniu - jedynie utrwalenie znaków już wcześniej poznanych.


Angielski
Powtórzenie liczby mnogiej oraz kilka stron w zapomnianej książeczce (która okazuje się już za łatwa).



Polski
Ania zaczyna pisać piórem :-) Bardzo jej się to podoba.


Chyba trochę z rozpędu staramy się dokończyć czytanie "Elementarza" Falskiego. Sporo przy tym tłumaczenia ;-) Ania nie wiedziała np co to jest kurnik i siemię.


Matematyka
W tym tygodniu Ania postanowiła skończyć zadania z pierwszej klasy w książeczce "Matematyka bez problemów". W końcu będzie mogła przejść do zadań z drugiej klasy.


Czytanie samodzielne




Moje czytanie i słuchanie audiobooków




Ania oglądała również kilka programów o kompozytorach, m.im. o Chopinie, Bachu, Mozarcie. DVD są jednak w samochodzie, więc nie mam jak zrobić zdjęć.

Adwent
Rozpoczął się Adwent, a co za tym idzie cowieczorna lektura książeczki ilustrowanej przez moją przyjaciółkę, Dorotę Łoskot-Cichocką.



Do książeczki dołączony jest plakat i rysunki postaci, o których mowa w poszczególnych rozdziałach. Co wieczór Ania przyczepia w odpowiednim miejscu na plakacie jedną postać.


Muzyka
Chociaż w tym tygodniu Ania nie była na zajęciach z muzyki, to w domu codziennie ćwiczyła. Dzięki temu nauczyła się grać "We Wish You a Merry Christmas". Zapraszam do wysłuchania:



We wtorek Ania była na zajęciach z przyrody i chyba właśnie tam przeziębiła się. Była sama, gdyż ja miałam zebranie w Biurze Edukacji miasta Taipei. Musiała się zgrzać, a potem przechłodzić. No cóż ... mam nadzieję, że jutro lub pojutrze już wydobrzeje.

Comments

  1. Ania pięknie gra! Aż zachciało mi się moje dzieci też zacząć uczyć gry na jakimś instrumencie. Jak długo się już uczy i jak często i ile ćwiczy? Pozdrawiamy serdecznie z okolic Puszczy Kampinowskiej :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ania uczy się grać od dwóch lat, czyli odkąd skończyła 4 lata. Ćwiczy codziennie, raz 20 minut, innym razem godzinę. Lubi grać, nikt jej do tego nie musi zachęcać. :-) Ma jednak z kogo brać przykład, Jasiek gra na pianinie i to bardzo dobrze :-)

      Delete

Post a Comment