Skip to main content

Jaś saksofonista na Festiwalu Jazzowym


Co roku, w październiku w Taichungu, ma miejsce Festiwal Jazzowy. W tym roku trwa od tydzień. Biorą w nim udział zespoły jazzowe nie tylko z Tajwanu, ale i spoza niego. Można posłuchać i dużych big bandów, i indywidualnych występów jazzmanów, i grup wokalnych.

Jaś od dłuższego czasu interesuje się jazzem. Gra świetnie na saksofonie. Chciał też spróbować swych sił w big bandzie jazzowym. W lecie był nabór do Taichung Youth Star Band. Po przesłuchaniach zostal wybrany do wzięcia udziału w tygodniowych warsztatach przygotowujących do występów na festiwalu jazzowym.
Nie było jednak łatwo - przez czas trwania warsztatów musiał przenieść się z Timem do Taichungu, gdyż zajęcia trwały cały dzień. Musiał też ... zmienić instryment - z saksofony altowego na barytonowe monstrum.






Przez cały wrzesień Star Youth Band miał raz w tygodniu występy, na które również trzeba było dojeżdżać do Taichungu. Zwieńczeniem zajęć z zespołem był występ na Taichung Jazz Festival.

Cała grupa wypadła wyśmienicie. Jasiek miał nawet małe solo, które zagrał świetnie. Jestem z niego bardzo dumna. Byle tak dalej, Jasiu!



Jasia band to Star Youth Band grający 30.października o 20:00

Na próbie

Na próbie



Scena

SOLO!

Jaś z jednym z nauczycieli

Comments

  1. Gratulacje dla syna... Moj tez saksofonista ale bardziej początkujący.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jasiek gra już jakiś czas, ale dopiero chyba półtora lub dwa lata temu nowy nauczyciel zainteresował go jazzem i od tego czasu widać, że pokochał grę na saksofonie. Na pianinie klasyka, a na saxie - jazz - taki ma podział :-)

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...