Skip to main content

Marchewkowe ciasteczka

W dniu urodzin Ania miała zajęcia z chińskiej kaligrafii i wycinanek. Chciała poczęstować dzieci ciasteczkami własnego wypieku. Wybrała ciastka z ... marchewką.


Potrzebne produkty:
mąka - 1.5 szklanki
brązowy cukier - 3/4 szklanki
masło - 115g
jajko
tarta marchew - 1 szklanka
sól - 1/2 łyżeczki
soda - 1/2 łyżeczki
cynamon w proszku - 1 łyżeczka
esencja waniliowa - 1/2 łyżeczki
posiekane orzechy włoskie - 1/2 szklanki
rodzynki - 1/2 szklanki

szklanka = 250ml


Nagrzej piekarnik do 180C. 

W misce połącz mąkę, cynamon, sodę i sól.

W dużej misce ukręć masło z brązowym cukrem (robotem lub ręcznie) aż będzie kremowe. 



Dodaj jajko i wanilię i mieszaj do połączenia.


Wmieszaj uprzednio przygotowaną mieszankę z mąką oraz marchew, orzechy i rodzynki.


Wykładaj łyżką kupki ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.


Włóż do nagrzanego do 180C piekarnika i piecz 12-14 minut.


Po kilku minutach od wyjęcia ciasteczek z piekarnika przełuż je na kratkę do całkowitego wystudzenia. 




Po wystudzeniu Ania zabrała się za pakowanie ciasteczek w torebki. Ponieważ w klasie nie wolno jeść, więc dzieci musiały jakoś zabrać ciasteczka ze sobą, stąd te torebeczki.


I gotowe!


Smacznego!


Comments

  1. Ładne i na pewno smaczne. Spróbowałabym z mniejszą dawką cukru....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tutejszy brązowy cukier jest bardzo mało słodki, więc nawet po dodaniu 3/4 szklanki ciastka wcale nie są za słodkie :-)

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...