Skip to main content

Cinquain, Diamante and Haiku Poetry by kids



Today's literature lesson was on poetry. Usually I have to teach English or literature separately to Jas and to Zosia as there is 5 years difference between the two of them. But today's subject suited both of them.


Cinquain Poems

  • no rhyme
  • 5 lines: 
    1. a noun
    2. two adjectives
    3. three verbs ending with -ing
    4. a phrase
    5. a noun (the same as in line 1 or different)
  • or like this:
    1. two syllables
    2. four syllables
    3. six syllables
    4. eight syllables
    5.  two syllables
Here are cinquain poems kids created:

/by Jas/

Oreo
Crunchy, sweet
Eating, enjoying, dunking
With every bite I love it more
Cookie

/by Zosia/

Ice cream
Tasty, icy
Dripping, licking, melting
Under the scorching sun
Ice-cream


Diamante Poems

When it's written out it takes a shape of a diamond. It goes from one idea to its opposite.

  • no rhyme
  • 7 lines:
    1. first noun
    2. two adjectives describing the first noun
    3. three verbs about first noun
    4. 2-words phrase or nouns about first noun, 2-words phrase or nouns about second noun
    5. three verbs about second noun
    6. two adjectives describing the second noun
    7. second noun (usually opposite in meaning to the first one)


/by Jas/

Elephant
Huge, heavy
Stomping, caring, rolling
Tusks, mammal, insect. antennae
Working, cleaning, building
Tiny, quiet
Ant



/by Zosia/

Flower
Pretty, small
Growing, feeding, dying
Colour, smell, green, leaves
Embracing, swaying, giving
Big, old
Tree


Haiku Poems

  • three lines
  • 17 syllables
    1. 5 syllables
    2. 7 syllables
    3. 5 syllables
/by Jas/

Plane in the blue sky
Soaring through the white clouds
High above the hills.

/by Zosia/

She sits on the chair
Forcefully kicks off the ground
Then spins round and round.

Do you teach your kids about poetry?
Do they try to write their own poems?

Comments

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...