Skip to main content

Tydzień 29 - Nauka i praca

Sporo się wydarzyło w ostatnim tygodniu. Niby to nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, ale w domu nudno nie było.
Co Ania robiła poza nauką?
We wtorek wybraliśmy się we czwórkę, tzn ja z dziećmi, do Muzeum Miniatur 袖珍博物館. Bardzo dawno tam nie byliśmy, chyba ostatni raz jak Jaś był malutki. Ani wyprawa do muzeum bardzo się podobała, dzielnie zbierała stempelki i odpowiadała na pytania zawarte w małym zeszyciku, który dostała wraz z biletem.


Innym ciekawym wydarzeniem minionego tygodnia był pierwszy catwalk Ani! Czyżby miała iść w ślady starszej siostry? 😉


A lekcje?

Matematyka
Dodawanie i odejmowanie liczb trzycyfrowych, działania na pieniądzach i na zegarze. Wprowadzenie do geometrii - odcinek.




Chiński
Jak zawsze pisanie znaków, czytanie i ćwiczenia ze struktury zdania.




A także zabawa z kartami przedstawiającymi za pomocą obrazków skąd "wziął się" dany znak.


Angielski
Powtórzenie pisowni dni tygodnia, wyrazy złożone (compound words), czas przeszły z -ed, pisownia wyrazów z 'sh' i 'th', a także kolejność alfabetyczna.






Polski
Czytanie na głos.


Geografia
Czytanie mapy.


Lektury
Zaczęłam czytać Ani bajki. Jakoś nie specjalnie lubię bajki, więc trochę z tym zwlekałam.


Z kolei Ania sama przeczytała kolejne opowiadania z serii "Frog and Toad" i książeczkę po chińsku (która mi się bardzo nie podobała).


Różne
Gdy nie było mnie w domu Ania zrobiła kilka zadań o wiośnie.

Projekt
Rozpoczęłyśmy również projekt o warzywach i owocach. Jak na razie wyciągnęłam wszystkie materiały i Ania je posegregowała. Pomysłów na ten projekt mam dużo, wiąże się to jednak z przygotowaniem jeszcze większej ilości materiałów, a na to potrzebuję czasu, którego nie mam.


Były również zajęcia poza domem - gimnastyka i muzyka. Ania codziennie dzielnie ćwiczy na pianinie, chociaż ostatnio trzeba jej o tym przypominać.


I tak minął nam tydzień.

Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...