Skip to main content

Tydzień 28 - Wizytacja

W tym roku padło na nas, a właściwie na Anię ... Pomimo tego, że ja sama od lat wizytuję rodziny uczące w domu, w tym roku wizytacja również nie ominęła nas. I dobrze, sprawiedliwość i równe traktowanie jest podstawą każdej pracy, w której samemu trzeba oceniać innych. 😊

Do wizytacji Anię przygotowała Zosia. Dzień wcześniej omówiły i zapisały co Ania miała powiedzieć w swojej króciutkiej prezentacji. Jej prezentacja poszła wspaniale. Ania opowiedziała co lubi robić i czego lubi się uczyć. Pokazała również swoje prace i lapbooki.



Jakie lekcje miała Ania w zeszłym tygodniu?

Matematyka
Testy z matematyki (po chińsku) dla drugiej klasy okazują się za łatwe dla Ani. Nie wspomnę nawet zadań w języku angielskim, które są banalnie proste. Jedynie przy matematyce dla drugiej klasy polskiej szkoły Ania potrzebuje trochę pomocy.




Polski
Grałyśmy w "Zagadki Smoka Obiboka". Ania napisała również nazwy niektórych owoców i warzyw po polsku.



Angielski
Pracujemy nad czytaniem ze zrozumieniem. Ania często nie rozumie jeszcze poszczególnych słów lub kontekstu, dlatego gdy czytamy razem, to w kółko pytam się czy rozumie. Dlatego też Ania robiła ostatnio zadania sprawdzające rozumienie tekstu.


Utrwalała również słownictwo i pisownię, m.in. rzeczowników zakończonych na -er i czasowników z końcówkami -ed i -ing.



Chiński
Ania w czasie wizytacji na pytanie jaki przedmiot lubi najbardziej odpowiedziała, że ... chiński. A dlaczego? Bo lubi pisać chińskie znaki. ... No cóż każde dziecko jest inne.




Dzienniczek
Po Wielkanocy należało "opisać" Święta w dzienniczku.


Religia
Więcej o Wielkanocy w specjalnym zeszycie do religii.


Lektury
Ania skończyła czytać "Frog and Toad are Friends" a ja skończyłam jej czytać "Błękitne dobranocki". Poza tym Ania przeczytała mi kilka książeczek po chińsku i czytanki z elementarza sylabowego.


Plastyka


Pieczenie
W sobotę Ania pomogła również upiec mufinki, które zniknęły tak szybko, że nie zdążyłam nawet zrobić zdjęcia. 


Comments

  1. Replies
    1. Poczekaj kilka lat, też taką będziesz mieć ;-)

      Delete
  2. Ile razy tu zaglądam i widzę, co robi Ania - tyle razy mam wrażenie, że popełniam jakiś kolosalny grzech zaniedbania wobec mojego syna, który jest w tym samym, co Ania wieku, ale jest typowym polskim przedszkolakiem, jakże do tyłu względem Ani w kwestii angielskiego, matmy całej edukacji w ogóle. Chyba jedynie w kwestii produkcji muffinek nadążamy:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. "Zaniedbanie"? w stosunku do swojego synka? Daj spokój :-)
      Ania po prostu lubi siedzieć nad książeczkami, pisać, pisać, pisać. Ani Zosia, ani tym bardziej Jaś nie cierpią pisać. Każde dziecko jest inne i każdemu inna forma nauki odpowiada. Chętnie bym np podrzuciła Ci Anię by się poduczyła u Ciebie przyrody, baaa sama bym się wybrała na takie lekcje.

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...