Skip to main content

Bałwanek z płatków kosmetycznych - Cotton pads snowman

Dawno nie pisałam o naszych plastycznych poczynaniach. Odkąd Ania chodzi na cotygodniowe zajęcia z plastyki, rzadko robię z nią coś dodatkowego w domu. Teraz jednak mamy przerwę w zajęciach, więc postanowiłam  zrobić z Anią coś plastycznego w domu.
Jest zima, a więc czas by zrobić bałwana!

It's been a while since I've last written anything about our artsy-crafty activities. Quite some time ago Ania started attending art classes run by Soho Art Education Center 蘇荷 and since then I've almost stopped doing any artsy projects at home with her. Right now, as we are taking a longer break from the outside classes, I thought it would be a good idea to do something artsy with her at home. 
As it's winter it's time to make a snowman!

Potrzebne materiały:

  • kilka płatków kosmetycznych
  • wycięte z filcu lub grubego papieru kształty czapek/kapeluszy
  • małe kółeczka na oczy i guziki
  • kawałki filcu lub grubego papieru na nos i buzię
  • małe patyczki na ręce
  • biała farba
  • patyczek do uszu
  • klej 
  • kolorowy (najlepiej niebieski) karton 

Materials needed:

  • a few cotton pads
  • shapes for hats cut out from felt or construction paper
  • small circles for eyes and buttons
  • felt or construction paper pieces for mouth and nose
  • small twigs for arms
  • white paint
  • Q-tips
  • glue
  • construction paper (blue color would be best)


Ania rołożyła wszystkie materiały na kartce i ułożyła z nich dwa bałwanki, a następnie zaczęła przyklejać wszystko do kartonu.

Ania layed out all the materials first and then arranged everything into a picture of two snowmen. Next she started gluing them to the paper.






Gdy bałwanki były juz przyklejone należało dodać śnieg - patyczkiem do uszu umaczanym w białej farbie Ania namalowała padający i leżący na ziemi śnieg.

When the snowmen were ready it was time to add some snow - using a Q-tip dipped in white paint Ania painted a snowy scenery.



Oto gotowa praca:

And here is the final work:


Comments

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...