Skip to main content

Lekcje z Anią - Lessons with Ania

Co moja czterolatka robi w domu przez cały dzień?
Na naukę z książeczek poświęcamy dziennie nie więcej niż 30 minut. Czasami są to zadania matematyczne lub logiczne, innym razem językowe - pisanie, czytanie, nauka nowych słówek.
Wczoraj Ania skończyła robić zadania z dużej księgi matematycznej dla przedszkolaków.

What does my 4-year-old do at home for the whole day?
We usually spend about 30 minutes a day doing something from workbooks. Sometimes these are math or logic exercises, other times language exercises, like writing, reading, new vocabulary.
Yesterday Ania has finished all the exercises from the big math book for kindergartners.
 

Dzisiejsze zadania były powtórką wcześniej już poznanych zagadnień: ciężki - lekki, dłuższy - krótszy, większy - mniejszy, więcej - mniej. Zagadnienia te Ania poznaje w trzech językach, po chińsku, polsku i angielsku. Z chińskim nie ma najmniejszych problemów, polski też idzie całkiem nieźle, angielskiego dopiero się uczy.

Today's exercises were a review of earlier learned words: heavy - light, longer - shorter, larger - smaller, more - less. Ania is learning all these words in three languages, in Chinese, Polish and English. She doesn't have any problems with Chinese, Polish is also not bad, when it comes to English - she is still learning.




Zagadnieniem, na którym się dzisiaj skoncentrowałyśmy była powtórka po angielsku czterech głównych kształtów - circle, square, triangle, rectangle.
Najpierw kilka zadań z książki:

Today we concentrated on a review of English words for four main shapes - circle, square, triangle, rectangle.
First a few exercises from a workbook: 


A na zakończenie następujące zadanie: 

And the final exercise:
 
Narysuj 4 kształty i pomyśl czego częścią mogą one być. 
Draw 4 shapes and think what they can be a part of.

Dorysuj resztę rysunku.
Draw the rest of the picture.

Pokoloruj rysunek.
Color the picture.

Podpisz narysowane rzeczy.
Label the pictures.

I gotowe!
All done!

Ania lubi kolorować, rysować, pisać literki, nie muszę jej specjalnie do tego namawiać, sama bierze kartki i kredki i coś sobie tworzy.

Ania likes coloring. drawing and writing, so I don't need to encourage her to do that, she takes paper and crayons by herself and simply creates whatever she wants.

Przed lunchem Ania miała jeszcze trochę czasu by ułożyć puzzle, pooglądać książeczki i pobawić się w swojej kuchni.
Po lunchu pojechałyśmy na zajęcia muzyczno-rytmiczne.

Before lunch Ania still had a bit of time to play with a puzzle, look at some books and play in her play-kitchen.
After lunch it was time to go for a music and movement class at Mama Mia 親子館.



Normalnie w środy po muzyce Ania ma jeszcze zajęcia z plastyki. Jednak w tym tygodniu przeniosłam te zajęcia na czwartek. Tak więc do domu wróciłyśmy dużo wcześniej niż zazwyczaj i Ania miała jeszcze czas na kolejne puzzle:

Usually on Wednesdays after music class Ania still has art class, but this week I moved the class to Thuursday. Thanks to that we got back home much earlier than normally and Ania still had time to play with another puzzle:


I tak wyglądają lekcje z czterolatką. Oczywiście każdy dzień jest trochę inny, więc zapraszam do lektury kolejnych wpisów. :-)

That's how the lessons with a 4-year-old look like. Of course each day is a bit different, so please come back to read more in the future. :-)

Comments

  1. Pięknie! ;-) Podkradnę pomysł z wykorzystaniem form geometrycznych.
    Pozdrawiam z Montrealu,
    Moni & co.

    ReplyDelete
  2. Pięknie! ;-) Podkradnę pomysł z wykorzystaniem form geometrycznych.
    Pozdrawiam z Montrealu,
    Moni & co.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...