Skip to main content

Christmas Memories

And we all survived Christmas!

It was a very busy few days, guests visiting, us visiting friends, cooking, baking - the usual holiday rush.
Polish Christmas holidays last a bit longer than the the usual 25th of December and Boxing Day. We start our celebration on the Christmas Eve with a family dinner after which it's time to open the presents. This year kids didn't really have time to play with their presents, because I rushed them to go to church for the Midnight Mass (not very midnighty Midnight Mass as it started at 10pm). During the Mass Jaś was the server and Zosia was taking part in the procession with lights.
By midnight we were back home.

Christmas Day and the Boxing Day (called in Poland the 2nd Day of the Holidays) was spent in the kitchen cooking and baking. Jaś helped a lot, he made a cake and also wrapped over 50 dumplings. Zosia was less of a help, she laid the table and helped to tidy up afterwards.

All these days were ... work and school days in Taiwan. At times like this I am grateful that we homeschool and that kids do not need to go to school. Unfortunately Tim had to go to the office. Jaś was not very happy with that because he planned on spending some time playing board games with the whole family.

Saturday was the day of a family friendly-homeschooling-Christmas concert. Jaś and Zosia together with three other homeschooling children (Euna and Lydie from USA and Faith from Taiwan) had a recital at a small cafe. Children played cello, violin and saxophone and Zosia sang, my this year favourite Christmas song, "Mary Did You Know".

I must say that we still celebrated Christmas on Sunday, Dec.28th. On that day we had our very special Polish Mass. After the Mass there was time to enjoy some homemade specialties: borsch, bigos and many delicious cakes. There was also time for some Christmas carols.

This Christmas wasn't perfect, I missed Poland, my Parents and snow. But at the same time I am happy that the kids were much more involved in preparations than before and that they loved their presents!

Please click on "PLAY" below to the a slide show from the passing month (click on the photos to enlarge).


Click to play this Smilebox scrapbook



Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...