Skip to main content

Puli 埔里 i Karpi Staw 鯉魚潭

W czasie naszego pięciodniowego pobytu w centralnej części Tajwanu, odwiedziłyśmy również (piszę o nas, trzech dziewczynach) koleżankę Zosi, Huijie 慧潔, która mieszka w Puli 埔里.
Przeprowadziła się tam wraz z rodziną niedawno i Zosia nie miała jeszcze okazji jej odwiedzić. Dziewczyny są w tym samym wieku.
Obie były uczone w domu.
Obie są bardzo wygadane i znane w społeczności homeschoolingowej (i nie tylko). 
Obie w tym roku w wakacje były same w USA :-) 
Obie dostały propozycję studiowania na tym samym uniwersytecie, ale ... Zosia propozycji nie przyjęła, a Huijie (pod presją rodziców) przyjęła. Teraz zdradziła nam, że wcale nie zamierza tam długo studiować, ma ciekawsze rzeczy do roboty.



Tak więc spotkałyśmy się z Huijie i pojechałyśmy razem do włoskiej restauracji (prowadzonej przez Włocha "in the middle of nowhere") na lunch. A następnie na wzgórze, z którego rozciągał się widok na Puli i z którego startowały paralotnie. 





Wstąpiłyśmy również przywitać się z rodzicami Huijie. Jej Tata jest pastorem w kościele prezbiteriańskim. Posiedziałyśmy, porozmawiałyśmy i poszłyśmy na spacer dookoła jeziorka o poetyckiej ;-) nazwie Karpi Staw. 





Kościół, który widać po środku zdjęcia to właśnie prezbiteriański kościół taty Huijie.
Za nim góruje centrum buddyjskie.



Z Puli już blisko do Cingjing Farm 情景農場, nad jezioro Sun Moon 日月潭 i do parku Formosan Aboriginal Culture Village 九族文化村. Będziemy musieli się kiedyś jeszcze raz wybrać w te miejsca. Tak dawno tam nie byliśmy ...

Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...