Skip to main content

TOPS Green Thumbs - Radishes (part 6)

I promise, this is the last post about experimenting with radishes :-) By now, you probably got enough of it, but we are still ... learning and Jaś is still quite interested in observing his tiny plants grow.

This week we finished all previously started experiments. Let's take a look at them:


DAY 21 - SUNDAY
GEOTROPISM

After two days we were able to observe which part of the plant is positively (roots) geotropic and which negatively (hypocotyl).


DAY 22 - MONDAY

GROW, GROW, GROW - GRAPH

After carefully observing the growth of four seedlings and making notes of how many millimeters they have grown each day, it was time to make a growth graph for each seedling.
It turned out that our seedlings were growing much faster than the examples shown in book.



LIVING SPACE

This experiment was started on day 5. Now the plants have grown and are ready to be analysed, and just as predicted the seedling that were growing in overcrowded conditions are smaller and weaker and the one growing by itself is strong and much bigger with developing true leaves.






DAY 24 - WEDNESDAY

TOXIC STRESS

Let's check what happened to the seeds in vinegar, saline water and clear water?



 
DAY 26 - FRIDAY

GRID WORK




From the pictures below you can see how our radishes have grown over 3 weeks:



HYDROTROPISM

We were observing the reaction of growing roots to the change in moisture. The roots once they got to the dry glass of the jar started growing upwards, they did not want to "leave" the wet paper towel.



SEED LEAF OR TRUE LEAF

There was one more experiment for the last day of our study - it was about leaves.
Did you know that true leaves start growing after 2 weeks? In the beginning there are no leaves, just cotyledons, which are heart shaped, have less veins and smooth edges.


 
The month long lesson on sprouting and growth of radishes (and plants in general) has come to an end.

Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...