Skip to main content

O wielojęzyczności - Materiały do nauki języka (cz.3)

Na Tajwanie zewsząd otacza nas język chiński (mandaryński). Poza nim jest jeszcze język tajwański i hakka, a także kilka języków aborygeńskich. W szkole wszyscy uczą się angielskiego. Większość ludzi na Tajwanie nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że istnieje taki język jak polski. Dlatego też jedynym miejscem, w którym Zosia i Jaś mogą nauczyć się polskiego jest nasz dom.

Od przyjazdu na Tajwan postanowiłam sama zająć się nauczaniem czteroletniej Zosi. Wtedy też zaczęłam przygotowywać materiały do nauki języka polskiego. Większość z nich była "montessoriańska":


Karty do nauki czytania po polsku.
Karty do nauki słownictwa i czytania.
Karty do nauki slownictwa.
Przygotowując materiały do nauki języka polskiego starałam się wybierać słownictwo typowo polskie, takie którego Zosia nie miała okazji używać ani słyszeć ode mnie na codzień. Wiele warzyw, owoców, kwiatów, zwierząt, które w Polsce dzieci znają od najmłodszych lat, na Tajwanie jest zupełnie nie znanych. W ten sposób nie tylko uczyła się nowego słownictwa, ale również poznawała polską przyrodę :-).

Jeszcze zanim przeprowadziliśmy się na Tajwan zaczęłam przygotowywać dla Zosi karty ze słówkami w trzech językach. Rozkładałam je na podłodze obrazkami do góry i prosiłam by mi podała kartę z obrazkiem, którego nazwę podałam jej po polsku, angielsku lub chińsku. Jeśli nie rozumiała, to tę samą rzecz nazywałam w innym języku. I tak się bawiłyśmy ucząc się jednocześnie.


Gdy Zosia podrosła zaczęłam sprowadzać z Polski różne książeczki do pisania, rysowania, czytania. Od najmłodszych lat razem rozwiązywałyśmy rebusy i krzyżówki po polsku. Również teraz, gdy dzieci są już starsze, nadal sprowadzam z Polski książki z zagadkami, łamigłówkami i krzyżówkami. Często są one tematyczne, np geograficzne. W ten sposób staram się wzbogacać słownictwo dzieci a jednocześnie pogłębiać ich wiedzę.

Oto niektóre z książeczek z  łamigłówkami.
W naszej szkole domowej nadal używamy wielu podręczników z Polski. Matematyki uczę dzieci głównie po polsku. Ponadto mamy też lekcje polskiego i historii Polski, ale o tym kiedy indziej.

Comments

  1. Kapitalnie opracowałaś trójjęzyczne "flash cards" (kartki z obrazkami).

    A druga rzecz - przyznam się u Ciebie publicznie do błędu, który popełniłam z moją kiedyś tam trzy-, czteroletnią córką: otóż przez pewien czas zwracając się do niej używałam "łatwiejszych" słów. (Nie mylić z "ciurkaniem": "daj mamusiuni buzioleczka", którego nie praktykowałam, a o celowym wystrzeganiu się np. słowa "miejsce zamieszkania" na rzecz słowa "dom".)

    Na szczęście szybko poszłam po rozum do głowy.

    Bardzo fajny pomysł też ze skupianiem się na typowo polskich wyrazach. Dzięki za podpowiedź. Pewnie podświadomie je przekazuję, ale uwypuklić nie zaszkodzi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sylabo,
      Wyobraź sobie, że w naszej rodzinie są dwie osoby, które nie tylko używają dziecięcych zwrotów w rozmowie z moim 10-ciolatkiem, ale ... nadal mówią do niego jakby był niemowlęciem!
      Łatwo jest wpaść w pułapkę używania łatwiejszych słów, szczególnie gdy mieszkając za granicą jest się jedynym źródłem/nauczycielem danego języka dla dzieci. Dobrze, że szybko zdałaś sobie z tego sprawę :-)
      Pozdrawiam.

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...