Skip to main content

Uprawa lotosu i ile pracy przy tym ...

Wcześniej pisałam o uprawie batatów TUTAJ oraz guawy TUTAJ, a teraz czas na piękny lotos.

Lotos jest świętą rośliną zarówno w buddyźmie jak i w hinduiźmie. Wiele świątyń na Tajw
anie jest zdobionych rzeźbami lotosu i przed wieloma świątyniami są stawy z kwiatami lotosu.



Jednak co można zrobić z lotosem poza podziwianiem jego pięknych kwiatów? Otóż prawie każda część tej rośliny jest jadalna lub też może być spożytkowana w kuchni.

Łodygi są uważane za warzywo, często są marynowane i używane jako dodatek do zup i sałatek, mogą być również smażone.

Slow simmered Leng Ngau Tong (Lotus Root Soup) flavored with broiled cuttlefish. It is a comforting soup to come home to at the end of the day. | MalaysianChineseKitchen.com
Source: https://www.malaysianchinesekitchen.com

Duże liście lotosu są używane do zawijania ryżu, a z wysuszonych liści można zrobić herbatę. Herbatę można również zrobić z pręcików kwiatów lotosu, a same suszone pączki kwiatowe dodane do herbaty pięknie się w niej rozwijają. 
Nasiona są używane na wiele sposobów - można je piec, gotować, zrobić z nich mąkę...

I właśnie o nasionach chcę dzisiaj napisać. Zanim jednak z kwiatów można będzie zebrać nasiona przyjrzyjmy się tym pięknym roślinom z bliska.






 O tej porze roku większość lotosów już przekwita i staw nie wygląda zbyt ładnie.



Po opadnięciu płatków w "główce" lotosu zawiązują się nasiona.




Nasiona rosną i z zielonych robią się czarne. To jest właśnie odpowiedni moment do ich zbioru.



Jeśli nasiona i główka są już wyschnięte, to jest za późno na zbiór.



Zbiera się całe główki lotosu, odrywając je od łodygi.


Następnie wyciska się nasiona z główki i po jednym lub kilka umieszcza się w specjalnym urządzeniu nacinającym zielono-czarną łupinkę pokrywającą nasiono.






Po obraniu nasiona lotosu z łupinki należy jeszcze zdjąć cienką przezroczystą powłoczkę i nasiona już prawie gotowe.


Teraz najtrudniejszy krok - wyjęcie z środka nasiona zielonego "czegoś-tam" (tzw serca). Jeśli pozostawi się to coś zielonego, to lotos będzie gorzki. 

Source: 水蓮園

I nasiona lotosu już gotowe do gotowania:


Jak widzicie sporo przy tych nasionach pracy.
Teraz pozostaje nam jedynie przygotowanie pysznego kompotu lub zupy.

Source: 优优健康网
香根蓮子排骨湯
Source: 自由時報
Smacznego!

Comments

  1. Nigdy nie spotkałam się z jedzeniem łodyg lotosu, zawsze raczej kłącza...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Może rzeczywiście bardziej pasuje tu określenie "kłącze", ale jednocześnie kłącze to nic innego jak zgrubiała łodyga 😉

      Delete
    2. zgrubiała i znajdująca się pod ziemią/wodą, i jeszcze w dodatku trochę na oko różna od łodygi właściwej, na której osadzone są kwiaty :) Swoją drogą, u Ciebie myślenie poszło w łodygę, co jest mylące, ale w sumie bardziej poprawne od typowego błędu anglojęzycznych, którzy mówią o tej części lotosu "root", a przecież kłącze zdecydowanie korzeniem nie jest.

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...