Skip to main content

Bihu Park in Neihu 碧湖公園

In Neihu there are a few lakes or rather ponds which are popular with the residents. One of the bigger ponds is Bihu 碧湖 which is located close to the Wende MRT Station 捷運文德站 on the Brown Line. When you exit the station at exit no.2 you need to turn left and at the lights cross the Wende Rd. turning into Lane 101, Wende Rd 文德路101巷. At the next intersection you will see the lake on your right.



Right next to the lake is a well known school for traditional Chinese arts, National Taiwan College of Performing Arts 國立臺灣戲曲學院.




At this time of the year (late fall/early winter) you can spot many migrating (and also local) birds around the lake. We did see quite a few:

Mallard - Anas platyrhynchos - 綠頭鴨 - Kaczka krzyżówka


Black-crowned night heron - Nycticorax nycticorax - 夜鷺 - Ślepowron


Egret - Ardea alba - 白鷺 - Czapla biała



Grey heron - Ardea cinerea - 蒼鷺 - Czapla siwa



Moorhen - Gallinula chloropus - 紅冠水雞 - Kurka wodna (kokoszka)


Goose - Anser domesticus - 鴨子 - Gęś



We also studied some trees:

Blackboard Tree - Alstonia scholaris - 黑板樹 (象皮樹) - Alstonia szkolna


Bald cypress - Taxodium distichum - 落羽松 - Cypryśnik błotny


Japanese blue oak - Cyclobalanopsis glauca - 青剛櫟


Powder-puff tree - Barringtonia racemosa - 玉蕊 (水茄冬) - Keben okazały


We also found some tiny moths' pupae and caterpillars and of course months:






The trails on the kill by the lake have stairs and are quite easy to climb.




We stopped to rest and for a snack at the top of the hill.


 
There is a small island with some benches on the lake:




There is also a nice playground nearby:






Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...