Skip to main content

Pytaki - gra dla całej rodziny

W czasie naszego ostatniego pobytu w Polsce dostaliśmy od znajomych (dzięki Agnieszko!) bardzo fajną grę, Pytaki


Kilka dni temu w końcu udało nam się w nią zagrać. (Wiecie jak to jest  - 1000 innych spraw na głowie i granie w planszówki zostaje spychane i odkładane na kiedy indziej). Jasiek po kolacji po prostu wyjął grę i położył ją na jeszcze niesprzątniętym stole. No i musieliśmy zagrać ...

Jest to gra dla całej rodziny, od maluchów przez starszaków po dorosłych. A nawet powiedziałabym, że im więcej pokoleń gra, tym zabawniej i ciekawiej. Jest jednak jeden warunek - najlepiej gdy grające osoby są ze sobą spokrewnione (lub też znają się od wieków).

Gra w Pytaki polega na losowaniu dla siebie pytań i odpowiadaniu na nie. 
Powiecie "Co w tym fajnego?! Zadawać sobie samemu pytania? Eee tam!" A jednak ... pytania są różne różniste - takie o Tobie samym i takie o innych członkach rodziny. 




Jak więc widzicie pytania są proste, ale ... niektóre wymagają wiedzy o innych członkach rodziny. 

Na karteczkach są też polecenia rzucenia specjalną kostką uczuć. Dla dzieci (i nie tylko) ważne jest by umieć nazwać to co się czuje i dlaczego tak się czujemy.


Do kostki uczuć są również karty podpowiedzi:



Ponadto w pudełku znajdziemy również notesik, ołówek, kostkę i pionek. 


Notesik i ołówek możemy wykorzystać do zapisywania zapisania sobie odpowiedzi, które są dla nas ważne (np. o czym ktoś marzy). Kostka i pionek moga przydać się przy innych wariantach gry, o których możemy poczytać w instrukcji lub które możemy sami wymyślić.



Grając w Pytaki możemy się dowiedzieć czegoś nowego o naszych dzieciach, a dzieci o nas, Nie często w rodzinie zadajemy tego typu pytania, jakoś nie ma na to okazji, Grając jednak w Pytaki mamy szansę poznać się bliżej. 

Gra ta na pewno przyda się w rodzinach wielojęzycznych. Pytania są proste, a i odpowiedzi na nie mogą być udzielone prostym językiem. Polecam!

Miłej zabawy!


Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...