Saturday, August 1, 2015

Lipiec w zdjęciach

Upał! Straszny upał! 
Lato w mieście nie jest zbyt atrakcyjnym sposobem spędzania czasu, ale ... niestety w tym roku nie mamy wakacji ani nawet krótkich wyjazdów. Dzieci spędzają czas na nauce i pracy, bo przecież wypadałoby trochę nadrobić zaległości.

Lipiec był wyjątkowym miesiącem jeśli chodzi o nowe znajomości.



Poznałam wspaniałą, mieszkającą w Bangkoku,
 podróżniczkę i blogerkę, Beatę.

Odnowiłam znajomość z Natalią i w końcu poznałam w realu
 Hanię - obie dziewczyny rozpoczynają swoje życie u boku
 Tajwańskich mężów i prowadzą blogi o Tajwanie.

Ponownie spotkałam się z 秀霞 i bardzo dzielną parą polskich studentów,
Marianną i Witkiem.

Lipcowa pogoda na Tajwanie w tym roku jest zachwycająca. Popołudniami pada od czasu do czasu deszcz, zdaża się nawet ulewa, ale większość czasu niebo jest błękitne:




W tym miesiącu, pomimo upału, odwiedzilam z Anią Ogród Botaniczny:

Więcej zdjęć z ogrodu tutaj.

By utrzymać jako taką formę i się ochłodzić chodzimy na basen i gramy w tenisa (na tenisie to raczej wyciskamy z siebie siódme poty):



W domu, poza nauką gramy w różne gry planszowe:

Jeżyk Matematyk

Scrabble Junior (tutaj więcej o tej grze)

Więcej o grze "Kocham Polskę"
pisałam tutaj.

Nie mogę też pominąć kolejnego występu scenicznego Zosi. Przez 4 dni Zosia chodziła na zajęcia prowadzone przed aktorów-muzyków-piosenkarzy-tancerzy z amerykańskiego Broadway. Na zakończenie zajęć był występ. Zosia pięknie zaśpiewała "I am Sixteen Going on Seventeen" z musicalu "Sound of Music", jak również zatańczyła bardzo trudny układ taneczny. Kolejny raz przekonałam się jak utalentowaną mam córkę.



Oto linki do blogów moich znajomych:
Po ślubie na Tajwanie - blog Hanny
Peace.Happiness.Family - blog Natalii

3 comments:

  1. piękne zdjęcia i trochę zazdroszczę tych upałów bo u mnie to bardziej wiosennie niż letnio :(
    pozdrawiam x

    ReplyDelete
  2. Fajne te wasze spotkania. Nam tu w UK jakoś nie wychodzi. Pozdrawiam Dorotko!

    ReplyDelete
    Replies
    1. UK, ciut większe od Tajwanu. Porozrzucane jesteście. Tutaj większość Polaków mieszka w miarę blisko siebie, w stolicy lub dookoła niej. Na pewno jednak uda Wam się kiedyś coś wspólnie zorganizować. Dla chcącego nic trudnego. :-)

      Delete