Skip to main content

Miniature Museum of Taiwan - Muzeum Miniatur 袖珍博物館

Malutkie muzeum, schowane w podziemiach budynku banku, ale ile w nim rzeczy do zobaczenia!
Chociaż nie ma tu interaktywnych wystaw czy filmów 3D, to jestem pewna, że większości dzieciom i dorosłym bardzo spodoba się miniaturowy świat tutaj przedstawiony. Jest to z całą pewnością jedno z ciekawszych muzeów dla dzieci (i nie tylko) w Taipei.




Można tu podziwiać całe domy, kamienice i pałace umeblowane maleńkimi mebelkami. Każdy pokój jest przedstawiony z najmniejszymi detalami.


















Wszystkie meble są wykonane ręcznie, ręcznie rzeźbione, szyte, haftowane. Jest to prawdziwa sztuka.

Można także podziwiać miniaturowe scenki z bajek.






Jest również kolekcja lalek w pięknych strojach:



A także miniaturowe naczynia i potrawy:





Jest też japońska uliczka w okresie kwitnienia wiśni:





Na końcu ekspozycji znajduje się "duża" miniaturowa scenka z magicznego ogrodu, pełnego dinozaurów i ludzi:




Przy wejściu do muzeum można kupić książeczkę do zbierania stempelków podczas zwiedzania. A  sklepik muzealny jest rajem dla osób robiących podobne mini-modele.



Miniature Museum of Taiwan - 袖珍博物館

Strona internetowa muzeum: http://www.mmot.com.tw/en

Adres muzeum: 台北市10489建國北路一段96號B1 No.96 Jianguo N Rd Sec.1, Taipei

Godziny otwarcia: od wtorku do niedzieli od 11:00 do 18:00

Ceny biletów: normalny NT$180, ulgowy 1 (uczniowie szkół ponadpodstawowych, osoby powyżej 65 roku życia, osoby niepełnosprawne) NT$150, ulgowy 2 (uczniowie szkół podstawowych, dzieci powyżej 110cm wzrostu) NT$100, ulgowy 3 (dzieci poniżej 110cm wzrostu) NT$50

Comments

  1. Ale bym chciała to zobaczyc na żywo! Wygląda bajecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naprawdę warto się tam wybrać. Tak więc przy okazji wizyty w Taipei, zapraszam :-)

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...