Skip to main content

XXIX Letnia Uniwersjada na Tajwanie


Taipei i New Taipei City od lat przygotowywały się do tej dużej imprezy sportowej. 
Są to największe (do tej pory) zawody sportowe odbywające się na Tajwanie!

Uniwersjada w liczbach:
Liczba krajów uczestniczących - 144
Liczba sportowców biorących udział w zawodach - ponad 7630
w tym z Polski - 181
Liczba dyscyplin - 21

Wczoraj miała miejsce ceremonia otwarcia uniwersjady. Niestety mogliśmy oglądać ją jedynie w TV. Na ceremonii zamknięcia pojawimy się za to w pełnym składzie na stadionie.

Dzisiaj była wielka niespodzianka - Dzień Polskiego Sportu na Uniwersytecie Sportowym w Taoyuan niedaleko Taipei. Wybrałam się tam z dziećmi, całą trójką (Zosia wczoraj po południu wróciła z 2.5 miesięcznego pobytu w USA).
Na imprezie obecni byli polscy sportowcy i inni członkowie reprezentacji. Była między innymi drużyna koszykarek, gimnastycy i szermierze,  a także golfiści. Zabawy było co niemiara.

Oto relacja fotograficzna:

Upał był niesamowity, dlatego należało się posmarować się kremem.


Można było podziwiać plakaty z poprzednich zawodów sportowych:





Było również stoisko z polskimi drobiazgami, pamiątkami:



Ania i Zosia wypróbowały swoich sił w ćwiczeniach na trampolinie:








Jasiek na początku nie był zbyt szczęśliwy, wolałby zostać w domu przed komputerem, ale w końcu chyba też mu się podobało.





Nawet ja załapałam się na zdjęcie:


Wysłuchaliśmy kilku krótkich przemówień:



Mieliśmy także okazję obejrzeć  krótkie pokazy szermierki, gimnastyki oraz poznać drużynę koszykówki kobiet.







Wszyscy sportowcy wyglądają na zadowolonych i gotowych do "walki" o medale. 
Życzymy im wspaniałych wyników!

O oto lista stron dla zainteresowanych Uniwersjadą:


Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...