Skip to main content

Tydzień 19 - W Japonii na nartach

Zima. Śnieżna i biała zima. Taką zimę znaleźliśmy w Hakuba, w Japonii. 

Większość czasu w ostatnim tygodniu spędziliśmy na nartach. Jedynie wieczorami było trochę czasu na lekcje. Pewnie się zastanawiacie dlaczego w ogóle Ania (i Jaś) muszą mieć lekcje w czasie ferii. Otóż nie możemy sobie pozwolić na zbyt długą przerwę w naszej domowej szkole. Przyjechaliśmy na narty do Japonii na miesiąc. Wcześniej był Chiński Nowy Rok, jeszcze wcześniej Boże Narodzenie. W międzyczasie znajomi nas odwiedzali i trochę zwiedzaliśmy Tajwan. Po powrocie do domu również będziemy mieć gości (do końca kwietnia zapowiedziały się cztery grupy znajomych z zagranicy), więc znowu będzie jeżdżenie po Tajwanie. W takiej sytuacji musimy wykorzystywać każdą okazję do nauki.

Sport i zabawa na śniegu
W tym tygodniu Ania pierwszy raz spróbowała jazdy na snowboardzie, ale niestety nie mam żadnego zdjęcia z tego dnia. Instruktorką Ani była oczywiście Zosia.

Jazda na nartach idzie Ani coraz lepiej, ale dobrze by było gdyby Zosia znalazła czas by ją trochę jeszcze poduczyć.



Oczywiście nie mogło obyć się bez zabaw w śniegu z Jasiem.



Matematyka
Były zadania z odejmowania, mnożenia i dzielenia.



Chiński
Jak zawsze - ćwiczenia z pisania znaków.


Polski
Przywiozłam tutaj nowy podręcznik do polskiego, dla drugiej klasy, by zachęcić Anię do czytania, a jednocześnie by sprawdzić czy rozumie przeczytane teksty. Jak na razie nie ma z tym problemów.



Dzienniczek
Udało się opisać dwa dni. Sukces!



Inne
Nie mamy tu żadnych gier ani zabawek, więc Ani pozostaje jedynie rysowanie i kolorowanie, a że rysować nie lubi, to ... pisze ... dla zabawy :-)


Lektury
Zawsze na dłuższe wyjazdy brałam ze sobą Kindle, ale niestety mój staruszek chyba zapadł w sen zimowy, bo nie można go naładować. Tak więc mamy jedną książeczkę, którą czytamy do poduszki.


I tak mijają nam dni, na świeżym powietrzu i w zaciszu jednego pokoju, w którym mieszkało do wczoraj sześć osób, a po wyjeździe Taty Ani mieszka pięć.

Comments

  1. Nart zazdroszczę :) i widzę,że nawet w ferie nie ma przerwy od nauki, ale Ani chyba to sprawia przyjemność :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Twoja imienniczka również uwielbia narty, ale najchętniej to by spędzała długie godziny z długopisem i kartką w ręku :-)

      Delete
  2. Ojej, też bym skoczyła na narty. Zazdro!

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...