Skip to main content

Strawberries in winter 白石湖草莓園


Winter in Taiwan is the ... strawberry season!
That's right, you read it right ... strawberries.
Big. Red. Yummy. Sweet. Strawberries.

There are quite a few strawberry gardens right in Taipei and more precisely in Neihu 內湖. Many of them are located in one area, on the Bishan Rd. 碧山路There are also a few in Dahu 大湖. HERE is the list of some of the gardens.


For the past few days the weather has been really nice - sunny and 20-25C. Nice weather like that can not last long during winter in Taiwan, so I decided to go strawberry picking as soon as the opportunity arose. Today was a perfect day.

Out of all the gardens I chose the Baishi Hu Strawberry Garden 白石湖草莓園 at No.40 Bishan Rd. 碧山路40號.









After filling our basket with strawberries we had some nice ice-cream.


Close to the gardens there are two other interesting places to visit, the Houhu Wetlands 後湖濕地 and the Baishi Hu Suspension Bridge 白石湖吊橋.

The Houhu Wetlands are just a few small ponds with wooden walkways. The place become popular with tourists because one of the ponds was shaped into a heart with a heart shaped island in the middle.





The suspension bridge is quite long, but I was not able to figure out why it was built there 😁.







Most of the strawberry gardens are open only on weekends, some open on Fridays. This shouldn't come as a surprise, because the fruits need some time to ripen. The Baishi Hu Garden is also usually closed on weekdays, but after calling a day earlier one can arrange a private visit. The owner is very nice and wanted to make sure that there will be enough ripe red strawberries for us to pick, so he asked me to call on the day of the visit to confirm. I truly recommend visiting this friendly garden.
(On a side note: strawberry picking is not cheap 😒NT$350/ jin 斤, but it's fun!)

Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...