Tuesday, January 21, 2014

Matching letters game

Making learning fun is very important in Babel School. My kids are much more willing to learn and remember more easily if the information is given to them in a fun and interesting form.

Few days ago I wanted to check if Ania really remembers the letters I have taught her so far. Sitting down with her, going through the flashcards (which we don't even have) and asking "What letter is this?" seemed a bit boring, so this is what I came up with:

First:
I placed five different sets of letters in different places in two rooms - I didn't really hide them, just scattered the letters around.

Second:
I asked Ania to look for the letters in both rooms.

Then:
She  had to tell me the letter sound of the letter she has found.

Next:
She was to place all the letters that she found inside a big basket.

Finally:
I arranged the lower case letters on the floor and asked Ania to match the upper (and lower) case letters with them.


The final result:
Groups of 5 letters together.


Ania liked this exercise a lot and I am sure we will be doing it again and again in the future.

Here is how our conversation during the letter matching looked like:



6 comments:

  1. No, zobacz... to, używając mandaryńskiego (tak?) uczysz jednocześnie, jakie wyrazy zaczynają się na daną literę w języku polskim i angielskim ("b" jak "bacia", "d" jak "Dorota", "s" jak "snake")?

    A myślałaś później uczyć ją czytac sylabami? U mnie się pięknie sprawdza. (Powolutku, ale do przodu.)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W jakiś sposób Ania sama doszła do tego, że babcia zaczyna się na głoskę 'b', a snake na 's'. Pozwalam jej mieszać języki, bo wierzę, że i tak z wiekiem (tak jak u Zosi i Jasia) zacznie rozróżniać języki. :-)
      Starsze dzieci uczyłam metodą Phono-Graphix (http://www.phono-graphix.com/) Niby jest ona dla osób, które mają problemy z czytaniem, ale sprawdza się również bardzo dobrze w pracy z dziećmi uczącymi się czytać. Metody sylabowej sama bym musiała się nauczyć i zrobić materiały, a do PG już wszystko mam (nawet dyplom 'reading therapist' ;-) ).
      Uściski ze słonecznego Tajwanu!

      Delete
    2. A no widzisz! A w Stanach jednak na początek uczy się czytania globalnego, a dopiero potem kładzie się nacisk na kombinacje liter. Super ta metoda Phono-Graphix (zajrzałam głębiej w Internet). Myślę, że byłaby świetna do uczenia ESL, szczególnie dorosłych.

      Pisząc o uczeniu metodą sylabową, miałam na myśli uczenie języka polskiego, bo wiadomo, angielskie wyrazy nie dzielą się tak zręcznie na sylaby... ;-) (A wiele z nich i tak jednosylabowe ;-)

      Czy uczyłaś Zosię i Jasia czytać po polsku metodą Phono-Graphix?

      Delete
  2. najpiękniejsze jest to: "EEE dziecko!" :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To miało być "EEE Tesco" :-)
      W Polsce mieszkaliśmy obok Tesco i Ania prawie co dzień widziała napis na sklepie. Znała już inne litery i tylko E z tej nazwy jej zostało, więc wymyśliła sobie 'E jak Tesco' :-)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Delete
    2. Tesco! no popatrz, tego bym nie wymyśliła :-)
      myślałam, że czytałyście książeczkę samogłoskową Cieszyńskiej, bo moje dzieci wszystkie uczyły się, że dziecko płacze EEE
      i też pozdrawiam!

      Delete