Monday, January 27, 2014

Granie i Śpiewanie

GRANIE i ŚPIEWANIE
oraz ... niedokończona HISTORIA MUZYKI

Piąta odsłona z cyklu Dziecko na Warsztat.

Tematem piątych już warsztatów jest muzykowanie. Szczerze powiedziawszy to ponownie moja rola w przygotowaniu zajęć z muzyki została ograniczona do ... filmowania twórczości muzycznej dzieci.

Cała Trójka jest bardzo muzykalna, od najmłodszych lat chodzili (dwójka nadal chodzi) na lekcje muzyki. O tych lekcjach muzyki można poczytać po angielsku tutaj
Śpiew jest u nas na porządku dziennym - wszyscy śpiewają: od najmłodszej Ani (3 lata), przez Jaśka (11 lat) aż po Zosię (16 lat).

Zosia kilka tygodni temu spróbowała swoich sił w przesłuchaniu do musicalu (jako najmłodsza), przeszła nawet do drugiego etapu przesłuchań, ale już nie dalej. Przygotowując się do przesłuchania cały czas śpiewała "Nothing" z musicalu "Chorus Line". Ania chcąc nie chcąc słuchała tej piosenki i oto rezultat:


Jaś ma również swój udział w edukacji muzycznej Ani:



I w czym ja mam tu pomagać?
Dziewczyny zajmują się śpiewem, a chłopak graniem.

Jaś od kilku lat gra na pianinie, a rok temu zaczął również przygodę z saksofonem. Oto rezultaty:



Nie jest to przykład idealnie zagranego utworu, ale nie o to chodzi :-) Dla nas najważniejsze jest by dzieci lubiły muzykę, by się nią bawiły i by gra sprawiała radość, a nie była wymuszona.




I jeszcze raz:


Jak więc widzicie niewiele tu mojego wkładu w edukację muzyczną dzieci. Jednak ... nie zostawiam ich tak zupełnie samopas - zajmuję się np nauczaniem starszych dzieci historii muzyki.

Pomysł gruntownego przyjrzenia się historii muzyki zrodził się w mojej głowie ... dwa lata temu. Podzieliłam się wtedy tym pomysłem z dziećmi - miały one wymyślić w jaki sposób przedstawić muzykę przez wieki. Zosia postawiła na timeline, czyli oś czasu. Kupiłyśmy odpowiedni papier, znalazłyśmy w Internecie wiele wiadomości na temat muzyki w różnych epokach historycznych i utworzyłyśmy oddzielny folder na komputerze, gdzie te informacje wraz ze znalezionymi wizerunkami znanych kompozytorów, zapisałyśmy .

I ... na tym skończył się zapał Zosi do nauki historii muzyki. Jasiek od samego początku nie był zbyt zainteresowany tym projektem, uważał, że to co Zosia wymyśliła jest zbyt szczegółowe i skomplikowane. Nie chciał mieć z tym nic wspólnego ... aż do teraz.

Gdy oznajmiłam mu, że tematem kolejnych warsztatów jest muzyka i gdy przypomniałam o niedokończonym projekcie, Jasiek bardzo się nim zainteresował i postanowił dokończyć to, co jego siostra rozpoczęła dwa lata wcześniej.

Jaś nie ma zbyt dużej wprawy w edytowaniu teksów na komputerze, więc musiałam mu trochę pomóc. Z kolei bardzo podobało mu się wyszukiwanie ilustracji (np zdjęć lub rysunków instrumentów).

Projekt nasz nie został niestety dokończony, gdyż ... starsze dzieci w połowie stycznia wyjechały na trzy tygodnie z domu, a trudno mi dokończyć oś czasu z trzyletnią Anią ;-) W lutym zabierzemy się spowrotem do pracy i opiszemy nasz "timeline historyczny" w oddzielnym poście.


Do tej pory opracowane zostały trzy epoki - Śreniowiecze, Odrodzenie i Barok. Zaznaczam jednak, że ze względu na wielojęzyczny charakter naszej szkoły domowej ... wszystko jest w języku angielskim.







Niedokończona oś czasu historii muzyki
jest już i tak bardzo dłuuga.

Już 24 lutego kolejne warsztaty, tym razem będą one na temat ... logicznego myślenia ...

A teraz zapraszam na warszaty muzyczne na blogach innych mam biorących udział w "Dziecko na Warsztat":
 

16 comments:

  1. Muzykująca rodzinka - ale fajnie:-) . Pomysł z osią czasu - bardzo fajny. Spokojnie go dokończycie:-)

    ReplyDelete
  2. Piękny pomysł z osią czasu. A muzykalnej rodzinki zazdroszczę - my muzykę lubimy, ale jedynie... słuchać! :)

    ReplyDelete
  3. Jej! świetnie wa wyszło. W ogóle jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich pociech!

    ReplyDelete
  4. saksofon!!!!! niech tylko moje smyki dwa będą miały smykałkę do muzyki.... :)
    pięknie !!!!

    ReplyDelete
  5. jak zawsze jestem pełna podziwu!!!

    ReplyDelete
  6. Linka siedziała wpatrzona w monitor i słuchała jak Jasiek gra na pianinie, ale jak usłyszała saksofon powiedziała: "Nie!" ;)

    ReplyDelete
  7. Jak miło wiedzieć, że dzieci potrafią z dźwięków i nut stworzyć muzykę... Marzę!! by moje też umiały i chciały ;) Pięknie się Was słucha i ogląda, super pomysł z historią muzyki ;)! I Masz śliczne dzieci ;). Całe 3 ;).

    ReplyDelete
  8. Gratuluję takich uzdolnionych muzycznie dzieci. Super :)

    ReplyDelete
  9. Kobito ale ty masz zdolne dzieciaki, musisz pękać z dumy:)

    ReplyDelete
  10. Po raz kolejny podziwiam - za zdolności Wasze i za muzykalność tym razem. Pomysł z opracowaniem muzycznej linii (osi) czasu świetny, choć trudny, bo wiedzy do przedstawienia całkiem sporo. Jestem naprawdę pełna podziwu.

    ReplyDelete
  11. Oniemiałam z wrażenia! Jestem pełna podziwu!
    Jak wydacie książkę z Waszą osią, to daj znać ;-)

    ReplyDelete
  12. Dziękuję Wszystkim za miłe komentarze. Za dokończenie osi czasu weźmiemy się, gdy "starszaki" wrócą z narciarskiego szaleństwa. Zdjęcia też się pokażą.
    Pozdrawiam w pierwszym dniu Roku Konia :-)

    ReplyDelete
  13. Swietnie poszlo Jaskowi, naprawde super! Niedlugo i Ania zacznie grac jak beda tak dalej muzykowac razem. A w jakim wieku Jas zaczal grac na pianinie? Pytam bo tez chcielibysmy aby nasz 4 latek zaczal ale wszyscy mowia ze za maly.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jasiek zaczął jak miał 5 lat. Na Tajwanie bardzo wcześnie dzieci zaczynają się uczyć gry na instrumentach. Wg mnie wszystko zależy jednak od dziecka, czy gra go interesuje, czy jest w stanie ćwiczyć, czy nauka muzyki sprawia mu radość.
      Więcej o początkach ed.muz. naszych pociech możesz poczytać tutaj po angielsku: http://ourbabelschool.blogspot.tw/2014/01/music-all-around-us-after-school.html
      Tak więc z czterolatkiem można spróbować, nic nie stoi na przeszkodzie.
      Nam mówiono, że 10-ciolatek nie może grać na saksofonie, że nie wydobędzie z niego żadnego dźwięku. Jednak znalazł się nauczyciel, który powiedział, że nie zawadzi spróbować. I dobrze się stało, bo Jasiek płuca ma jak miechy i nie ma problemu z grą :-)

      Delete
  14. Ależ gruntowne podejście - wspaniałe warsztaty. Jestem pod wrażeniem umiejętności, otwartości i chęci Twoich dzieci do muzykowania :) serdecznie pozdrawiam!

    ReplyDelete
  15. Jestem pod wrażeniem! Przepięknie śpiewają i grają!

    ReplyDelete