Skip to main content

Posts

Nasze zapiski historyczno-świąteczne

Czy czytaliście wcześniejszy wpis? Ten o "codziennych" wpisach do dzienniczka ? Jeśli nie, to zapraszam! Tym razem chciałabym Wam pokazać jak moje dzieci opisują wydarzenia historyczne lub też świąteczne w swoich dzienniczkach/kronikach. Oczywiście bierzemy pod uwagę zarówno historię Polski jak i Tajwanu, a także historie rodzinne, święta polskie jak i tajwańskie. Inaczej przecież być nie może, jak by nie było, jesteśmy rodziną wielokulturową :-) . WPISY O HISTORII Zacznijmy od historii rodzinnej - dziewięcioletnia Zosia w czasie jednego z pobytów w Polsce przeprowadziła wywiad z Babcią i spisała go w swoim dzienniczku. Oto fragment: Jaś (7 lat) interesuje się z kolei II Wojną Światową. Z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego zrobił w swojej kronice taką stronę: Wkleił również pamiątki z "przedstawienia podwórkowego", na którym był dzień wcześniej: Nie tak odległa historia rownież jest dla dzieci (Zosia - 11, Jaś - 6) bardzo ciekawa. W cza...

Dzienniczek - pamiętnik - zapiski - kronika

Posty Eli z "Dwujęzyczności i dwukulturowości" zmobilizowały mnie do napisania kilku słów o naszym sposobie na pisanie po polsku (i nie tylko). Ela od dawna promuje wśród polskich rodzin mieszkających poza Ojczyzną różne ciekawe zajęcia językowe i logopedyczne dla dzieci wielojęzycznych. Jedną z propozycji jest prowadzenie przez dzieci, nawet te bardzo małe, tzw "Dzienniczka", czy też pamiętnika. Zajrzyjcie proszę na bloga Eli , by zobaczyć jak taki dzienniczek może wyglądać w wykonaniu dzieci jeszcze niepiszących i tych co dopiero uczą się czytać i pisać. A także by poczytać o korzyściach płynących z prowadzenia takich zapisków. U Eli jednym z celów prowadzenia dzienniczka są ćwiczenia językowe, a dokładniej mówiąc ćwiczenia w pisaniu i czytaniu po polsku. U nas do języka polskiego dochodzą jeszcze dwa inne - angielski i chiński. Tak więc dzienniczki mojej trójki są trójjęzycznie. W naszej domowej szkole prowadzenie kroniki wydarzeń ma już wieloletnią histori...

Teaching letters III - Painting

Time for another fun way to introduce letters to the little ones. This time kids can play with paints. They can either use their fingers or a paintbrush to write the letters or words. In the beginning I asked Ania to trace the letters I have written. Later she wanted to write by herself.

How to sound smarter?

In my parents' generation it was quite natural to use Latin sayings in a conversation. Even my generation still uses some, like per se, per capita, per diem, quid pro quo et cetera . But how about our children? Teenagers? Will they still use the old Latin phrases or will they slowly disappear from our every day language? Wanting Zosia to sound smarter ;-) I asked her to learn a few Latin sayings and phrases. Here is her presentation (she never does things the easy way ;-) ). Do you have your favorite sayings in Latin?  Do your kids know any?  Please share your thoughts below.

Teaching alphabet II - Sticker letters

Almost all children like stickers, I know that Ania just loves them. So why not try to teach the letters using stickers? Prepare many identical small stickers (we had little circles). Write the letter on a card stock. Show the child how to place the stickers right on the line (of the letter). Using very small stickers like we did, may be a bit difficult for the child in the beginning, but this way he practices his pincer grip and fine motor skills.   When the letter is done, it's all covered with stickers, it's time to practice tracing the letter with the index finger (just like with Montessori sandpaper letters).

Chile - all you need to know

Our family's knowledge of a South American country, Chile, has improved drasticaly since Zosia met her boyfriend, Perry. Although Perry is Taiwanese-Korean, he lived for 12 years in Chile. Below is a really neat presentation Zosia made about that country. Unfortunately it's not easy to navigate - click on the "Open Muraly" first and then zoom in and out using "+" or "-" and arrows on the right side (like in Google maps).

Teaching alphabet I - Plasticine (or play-dough) letters

It's hard to believe, but there was time, not that long ago, that Ania did not recognise letters. In the next few posts I will go back the memory lane and show you how I worked with her teaching her letters. Ania likes playing with play-dough a lot, so why not let her make some letters with play-dough? I first wrote the letter on a piece of card and then showed her how to make a long "snake" rolling the play-dough on the table. Next Ania was to twist the snake into the letter shape and press it onto the paper. And voila - the letter is all done!

TOPS Green Thumbs - Radishes (part 6)

I promise, this is the last post about experimenting with radishes :-) By now, you probably got enough of it, but we are still ... learning and Jaś is still quite interested in observing his tiny plants grow. This week we finished all previously started experiments. Let's take a look at them: DAY 21 - SUNDAY GEOTROPISM After two days we were able to observe which part of the plant is positively (roots) geotropic and which negatively (hypocotyl). DAY 22 - MONDAY GROW, GROW, GROW - GRAPH After carefully observing the growth of four seedlings and making notes of how many millimeters they have grown each day, it was time to make a growth graph for each seedling. It turned out that our seedlings were growing much faster than the examples shown in book. LIVING SPACE This experiment was started on day 5. Now the plants have grown and are ready to be analysed, and just as predicted the seedling that were growing in overcrowded conditions are smaller and w...

Pyszny owoc mango

Na Tajwanie sezon mango w pełni. Wszyscy, wszędzie sprzedają i kupują ten pyszny owoc. Każdy ma jakiś znajomych, których znajomi lub krewni sprzedają całe kartony mango. Ja uraczona kilkunastoma mango zawsze mam problem co z nimi zrobić. Najsmaczniejsze oczywiście jest świeże, dojrzałe, jedzone na surowo, ale zanim takie mango można skonsumować należy je odpowiednio obrać i pokroić, a ja tego robić nie lubię ... Pamiętać oczywiście należy, że dojrzałe mango by było soczyste i słodkie musi być trochę zaczerwienione i dość miękkie.Po kupnie mango najlepiej przechowac kilka dni poza lodówką by doszło do siebie :-) . Jak już wspomniałam, lubię jeść, ale nie lubię obierać mango (dlatego na codzień zajmuje się tym mąż). Jednak dla czytelników (i widzów) polskojęzycznych poświęciłam się i obrałam mango i to na dodatek przed zosiną kamerą. Zapraszam do obejrzenia krótkiego poradnika filmowego - jak obierać i kroić mango. Teraz jak już wiecie jak to się robi, to możecie spróbować zrobić...

Dziecko na Warsztat - wielki finał

Nadszedł czas na ostatni warsztat pierwszej edycji Dziecka na Warsztat. Miał to być warsztat warsztatów, coś super-ekstra, ale ... ponieważ równocześnie z Dzieckiem na Warsztat prowadzimy naszą domową szkołę, w której robimy mnóstwo różnych projektów, więc musieliśmy dopasować nasz czerwcowy warsztat do tego co robimy na lekcjach. Jeśli czytacie wpisy na moim blogu po angielsku, to wiecie już, że od kilku tygodni zajmujemy się biologią. Dogłębnie analizujemy jakie warunki najlepiej sprzyjają kiełkowaniu nasion i wzrostowi roślinki (u nas jest to rzodkiewka). A skąd właściwie pomysł na takie eksperymenty? Przede wszystkim stąd, że Jaś (11 lat) bardzo lubi roślinki i grzebanie w ziemi. Dzięki homeschoolingowemu programowi nauczania Sonlight, w nasze ręce wpadła książeczka z serii TOPS Learning Systems , w której jest dokładnie opisane jak i w jakiej kolejności przeprowadzać te eksperymenty. TOPS ma wiele innych książeczek z innych dziedzin nauki - fizyki, chemii, biologii. Polecam ws...