Skip to main content

Świątynia Hotaka w Azumino

W prefekturze Nagano 長野, godzinę drogi na południowy-zachód od samego Nagano znajduje się miasteczko - Azumino 安曇野市.
Ciekawa jest etymologia słowa Azumino - to połączenie dwóch słów: Azumi i no. Azumi pochodzi od ludu Azumi, który w starożytności przeniósł się na no, czyli na równiny. Lud Azumi początkowo zamieszkiwał północną część wyspy Kiusiu i był znany z rybołówstwa i żeglugi. Azumino można więc przetłumaczyć jako "ludzie morza żyjący na równinach". Powód, dla którego żeglarze migrowali do górskiego regionu, pozostaje tajemnicą.


Miasteczko Azumino znane jest przede wszystkim ze świątyni shintoistycznej - Hotaka 穂高神社. W świątyni tej czczony jest najważniejszy bóg Japońskich Alp północnych, dlatego też wielu turystów przybywa tam, by modlić się o bezpieczeństwo podczas wycieczek górskich. Co ciekawe, bóg ten był pierwotnie morskim bogiem ludu Azumi. Tak więc bóg świątyni Hotaka jest jedynym morskim bogiem w Japonii, który chroni ludzi w górach. Dlatego też dookoła świątyni można zauważyć sporo rzeźb o tematyce morskiej.


Hotaka zwiedzałam w pierwszych dniach stycznia, kiedy to wielu Japończyków odwiedza świątynie by złożyć bóstwom życzenia noworoczne i poprosić je o opiekę w nowym roku.  Często po Nowym Roku przed bardziej znanymi świątyniami ustawiają się długie kolejki. Tak też było przed świątynią Hotaka.




Pierwsza wizyta w Nowym Roku w świątyni Shinto nazywa się hatsumōde 初 詣. W czasie tej wizyty kupowane są nowe amulety (omamori), a stare omamori są zwracane do świątyni w celu spalenia.



Podczas hatsumōde kupuje się również wróżby zwane o-mikuji 御神籤 . Jeśli wróżba nie jest najlepsza, przepowiada coś niemiłego, to można ją przywiązać do drzewa rosnącego na terenie chramu lub w innym przeznaczonym do tego miejscu, w nadziei że przepowiednia się nie spełni. O-mikuji szczegółowo określa i podpowiada jak powinniśmy się zachować podczas nowego roku w różnych dziedzinach życia, np w pracy czy też w związku.



Na terenie świątyni rośnie wielki 500-letni cyprus, którego dotknięcie ma podobno uzdrawiającą moc.





W pobliżu głównego budynku świątynnego znajduje się wiele bocznych, małych świątyń, czy też kapliczek.




W pobliżu świątyni są rozstawione stoiska z jedzeniem i tradycyjnymi noworocznymi pamiątkami. Jest również ognisko, przy którym można się ogrzać.





Na koniec ciekawostka - lalki daruma reprezentujące Bodhidharmę, legendarnego założyciela buddyzmu Zen. Nie mają one ani rąk ani nóg, ponieważ zgodnie z legendą zanikły one w czasie 9 lat ciągłej medytacji i nie mają również powiek, ponieważ Bodhidharma sam sobie je odciął, starając się nie zasnąć.
Lalka daruma jest wyjątkowym talizmanem i każda lalka spełnia tylko jedno życzenie - gdy się czegoś chce, rysuje się lalce jedno oko i stawia się ją w widocznym miejscu, by ciągle przypominała o spełnieniu tego pragnienia. Po spełnieniu życzenia dorysowuje się  drugie oko. By spełniło się następne życzenie, należy kupić następną lalkę daruma!


W świątyni Hotaka co roku organizowanych jest kilka ważnych i widowiskowych festiwali:
  • 17 marca ma miejsce mający ponad 500-letnią tradycję festiwal Obisha Matsuri. W czasie tego festiwalu dwunastu kapłanów Shinto wystrzeliwuje dwanaście strzał do celu, by przewidzieć, w zależności od ilości trafień, czy w tym roku plony będą bogate. Wierni odwiedzający tego dnia świątynię mogą wziąć ze sobą do domu połamane części strzał i tarczy, które mają służyć za amulety.
  • 8 października na stawie Myojin ma miejsce, organizowana przez świątynię Hotaka, specjalna ceremonia festiwalu łodzi. Tego dnia kapłani pływający na łodziach po stawie ofiarują modlitwy dziękczynne za bezpieczne przejścia przez góry.
  • Koniec listopada, początek grudnia - festiwal Kamiakari, w czasie którego przed świątynią zapalanych jest tysiące bambusowych latarni

Comments

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...