Skip to main content

Back to ... school

Finally all the holidays, vacations are over - first it was Christmas, then trip to Hong Kong followed by New Year and a few days later a 4 weeks long ski holiday in Japan. When we came back it was Chinese New Year holiday which involved visiting family and receiving friends. Ufff!
I feel like we've been away from our desks for almost two months! That's why now it's time to really start teaching and learning. Looks like kids are also ready for a more stable learning time. Yesterday was our first day in the classroom and they did quite a lot of work. The only thing I needs improving soon is the morning routine - it takes us far too long to start the school day.

Yesterday I reviewed with Zosia what she has learned about kinematics in physics. She has made this mind map:


This semester we decided that we would get a Chinese language teacher for Jas. Thanks to one of my Polish friends we found a very nice and knowledgeable lady. We met her yesterday and it looks like Jas is going to like her. He will start one-on-one classes next week. I do hope this teacher is going to help Jas with his reading and writing in Chinese.

One of Christmas presents kids received was a big, 4000 pieces, puzzle. We started working on it last Sunday. It may take us a few months to finish it...


Before we left for Japan Zosia did finish a different puzzle - The Periodic Table of the Elements. It's now hanging on our classroom wall.


Comments

  1. may i know where can get the' The Periodic Table of the Elements' puzzle?

    ReplyDelete
  2. The puzzle is made by a Taiwanese company called Pintoo. You can find it on the interent www.pintoo.tw
    This particular puzzle's page is http://www.pintoo.com/product.php?pdt=1284
    It's a very good quality puzzle and kids liked the fact that the pieces are plastic and not cardboard - they stay together really well.
    Hope this helps :-)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fryderyk Chopin - lapbook

Po powrocie na Tajwan zabrałyśmy się ostro za naukę. Pierwszym projektem, który Ania zrobiła był lapbook o Chopinie. Przygotowując się do wykonania lapbooka, Ania wysłuchała wielu utworów Chopina, a także przeczytała (lub wysłuchała) poniższych opowiadań i książek o tym wielkim kompozytorze. Znalazłam też kilka pocztówek kupionych przy okazji wizyt w Żelazowej Woli i w Muzeum Chopina w Warszawie. W końcu do czegoś się te pocztówki przydały. Niektóre części do lapbooka znalazłam na stronie Teachers Pay Teachers u Hord Arsalan ( TUTAJ ). Strona tytułowa: Lista niektórych wysłuchanych utworów Chopina: Rodzina Fryderyka Chopina: Z tyłu lapbooka znajduje się oś czasu z najważniejszymi datami z życia Chopina: Jak widać, jak zawsze mieszamy języki, głównie polski i angielski. Ani nie robi różnicy czy uczy się po polsku czy po angielsku, tak więc jej notatki i projekty są również dwujęzyczne.

Pszczółka z rolki

Coraz rzadziej piszę tu o tym co robimy w domu, a coraz częściej o naszych wycieczkach i odkrywaniu przyrody. Dzisiaj jednak pokażę Wam co takiego kilka dni temu zrobiła Ania. Kilka tygodni temu dotarła do nas w końcu książka Piotra Sochy pt. "Pszczoły". Od razu zabrałyśmy się do czytania. Jest to ślicznie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry książka-album o wszystkim co związane jest w pszczołami. Lektura tej książki to dopiero początek naszego poznawania pszczół.  Oto pierwsza praca Ani związana z pszczołami: Potrzebne materiały: rolka po papierze toaletowym żółty papier czarny papier zielony papier błękitny papier lub przezroczysta kalka kwiatki - naklejki przyklejane oczy nożyczki klej czarny flamaster Przycinamy kawałek żółtego papieru i oklejamy nim rolkę: Przycinamy trzy paski czarnego papieru o przyklejamy je jako paski pszczółki: Teraz kolej na skrzydełka i czułki: Przyklejamy lub rysujemy oczy i buzię-uśmiech: ...

Skąd te nazwy? Czyli opowieści o północnym Tajwanie.

    A więc zaczynamy! Pierwszy warsztat drugiej edycji projektu Dziecko na Warsztat już dzisiaj!  Zapraszam.         Najbliższa okolica - legenda, opowieść, historyjka Może już wiecie, może jeszcze nie - mieszkamy na Tajwanie, małej wyspie (powierzchnia jej jest 10 razy mniejsza od powerzchni Polski) niedaleko Chin. Nasz dom jest w górach, w północnej części wyspy, blisko stolicy - Taipei. Oto widok z naszgo balkonu: Szukając opowieści o naszej okolicy odkurzyłam książkę kupioną kilka lat temu i odstawioną na półkę przez moje niezbyt lubiące język chiński dzieci.  Jest to książka opowiadająca o tym skąd się wzięły niektóre tajwańskie nazwy geograficzne. Ku mojemu zdumieniu i radości Zosia (17) bez oporów przeczytała na głos kilka interesujących nas opowieści. Jaś (12) streścił mi je po polsku, a ja wstukałam w komputer. I tak powstał nasz pierwszy warsztat: Czy jesteście ciekawi dlaczego miejscowość, ...