Wpis ten powstał w ramach projektu o przyjaźni zorganizowanego przez wspaniały Klub Polek na Obczyźnie, do którego należę. Posty moich koleżanek można znaleźć TUTAJ . Przyjaciele - rozumieją się bez słów, śmieją się i płaczą razem. Mogą przegadać całą noc, dzień i jeszcze jedną noc. Mogą również milczeć i nie mieć o to do siebie nawzajem pretensji. Przyjaciela możesz nie widzieć przez wiele miesięcy lub nawet lat, ale i tak myślisz o nim i jesteś z nim w jakiś sposób związany. Nie wyobrażam sobie życia bez przyjaciół. Zawsze miałam mnóstwo kolegów i koleżanek, kilkoro z nich zostało moimi przyjaciółmi. Jednak wszystkie przyjaźnie zawarłam jeszcze w Polsce, czyli ponad 20 lat temu. Teraz nie potrafię się już zaprzyjaźniać, nawiązuję znajomości, ale nie przyjaźnie. Tyle razy ja wyjeżdżałam i zostawiałam znajomych, tylu znajomych wyjechało i zostawiło mnie, że nie mam już siły bliżej związywać się z ludźmi. Kilka miesięcy temu pisałam już o tym TUTAJ . Stare przyjaźnie nadal trwają ...
A blog about multilingual and multicultural family homeschooling their two children in Taiwan, Poland and Japan. (Third "child" grew up, and after starting her own company decided to go to school in NYC.) Blog wielojęzycznej i wielokulturowej rodziny uczącej dwójkę dzieci w domu na Tajwanie, w Polsce i w Japonii. (Trzecie dziecię dorosło i po założeniu firmy w Japonii wyjechało na studia do Nowego Jorku.)