Thursday, October 23, 2014

University of Hong Kong and Umbrella Revolution





While in Hong Kong attending the Education Conference we stayed at the University of Hong Kong.
The university is located on a hill, which means that without knowing the shortcuts and the location of elevators and escalators one keeps hiking and going up and down the stairs all the time, pretty tiring I must say.



We stayed at Robert Black College. The rooms were nice and clean, equipped with everything that one needs for a few days long stay. The breakfast was also not bad (choice of English, Chinese or waffles + a small buffet).



The problem was getting anywhere from the university as no buses go into the campus and the underground is still under construction (as many other buildings). Not many taxi drivers want to drive people into the university, so getting back to the college at night was a bit of a problem.

 

Another quite inconvenient thing about University of Hong Kong was that there were practically no restaurants or shops. The only convenience shop on campus closed at 7pm on Friday and reopened at 10am on Monday! The food in the only cafeteria that we managed to find was really horrible and ordering it was very complicated. Well ... good we didn't have to eat there often.



Just two weeks before our visit to Hong Kong the so called Umbrella Revolution started.
(You can read about it on Wiki: in English and/ i po polsku)
We could still see the barricades and groups of protesters on the streets and well as posters and equipment used by students during the protests.




Here are some photos Zosia took at the Mong Kok barricades:






Tuesday, October 21, 2014

17-te urodziny Zosi

To już tyle lat minęło?

Aż nie mogę w to uwierzyć, że moja mała dziewczynka właśnie skończyła 17 lat.

Wyrosła z niej całkiem fajna i mądra dziewczyna. Ciekawa jestem czyja to zasługa?

Jaka jest Zosia?
- mądra
- spokojna
- śliczna
- pomocna
- wysportowana
- czasami roztargniona
- zna swoją wartość
- wie co chce
- ma swoje zainteresowania i marzenia
- rzadko czymś się przejmuje - "everything is cool" to chyba jej dewiza

Zosi siedemnastkę obchodziliśmy w Hong Kongu. Perry, Zosi chłopak, zrobił jej niespodziankę i przyleciał z Tajwanu. Zaprosił swoich znajomych i naszą rodzinkę do pubu i tam świętowaliśmy Zosi urodziny.



 


Zosieńko kochana, 100 lat!

Monday, October 20, 2014

On the streets of Hong Kong

Last week, on our way to Poland, we've spent a few days in Hong Kong. It was mine and kids' second visit to this city.

We've spent two days, out of five, at a "We Need Choices - Education Conference 2014" 教育大同論壇 2012 教育有選擇. I wrote about the conference here.

Other days we got a chance to do a bit of sightseeing and meeting with friends. We've also celebrated Zosia's 17th birthday!





Busy, busy HK metro.

School bus


Ania on the streets of Hong Kong






The only old part of Hong Kong left


Homeschooling Conference in Hong Kong

A week ago our whole family was in Hong Kong attending a "We Need Choices - Education Conference 2014" 教育大同論壇 2012 教育有選擇.
It was a two day conference organised by EDiversity 教育大同 which is a parent-initiated group  promoting choice and diversity in education in Hong Kong. You can read more about the conference here.

This was second international education/homeschooling conference that our family took part in. The first one took place two years ago in Berlin, Germany. At both conferences Tim was invited as one of the speakers.










 Thank you Cam and Arni for inviting us!


Friday, October 3, 2014

Nie nadążam ...



Ostatnio z niczym nie nadążam.
5045652797_b1a85f6a96
(źródło - Internet)
Zawsze ze wszystkim jestem do tyłu.
Ze wszystkim jestem opóźniona.
Ciągle gdzieś się spieszę. Dzieci zresztą też, szczególnie Zosia.
Nie lubię takiego stanu.
Jestem zła, że nie mam czasu na dokończenie tylu spraw.
Tyle mam pomysłów.
Tyle bym chciała zrobić.
A czasu tak mało.
Nie wspominam tu już o czasie spędzonym z dziećmi …
Nie chodzi mi tu o uczenie ich, ale o … bycie z nimi.
Tak dawno nie graliśmy wspólnie w jakąś grę planszową.
Tak dawno nie byliśmy razem na wycieczce.
Tak dawno nigdzie razem nie pojechaliśmy. 
 
C H C Ę więcej czasu na:
Czytanie – książek, blogów, wiadomości.
Pisanie – e-maili, wpisów na blogu, notatek.
Oglądanie – TV, filmów, filmików Zosi.
Spotkania – z koleżankami, z innymi rodzicami uczącymi w domu.
Rozmowę – z mężem, z dziećmi, z moimi Rodzicami.
Zrobienie porządków – w domu, w komputerze, w ogródku.
Hobby – scrapbooking, haftowanie.
Dłuższy spacer – z psem, z dziećmi, z mężem.
Sport – godzinka tygodniowo to za mało, chcę więcej!
Gotowanie – to co przygotowuję, jest zawsze robione w pośpiechu, bez serca.

Mogłabym tak bez końca.
A nawet jeśli … już znajdę chwilkę i zajmę się czymś z powyższej listy, to zawsze gnębią mnie myśli, że mam tyle do zrobienia, a … leniuchuję. Tak było w zeszłą sobotę – zamiast oglądać mecz piłkarski Jasia, siedziałam na trawie z komputerem i porządkowałam zdjęcia. W niedzielę też miałam wyrzuty sumienia, że zamiast pisać bloga, zwiedzam okolicę. Później to się oczywiście odbiło, bo ślęczałam po nocy przy komputerze i przygotowywałam lekcje Jasia na cały tydzień.

Jak przedłużyć dobę?
Jak mieć więcej czasu?
Tylko nie mówcie, że mam mniej spać, bo i tak śpię już tylko 5 godzin na dobę, a czasami i mniej.