Thursday, July 24, 2014

A typhoon day

Typically typhoon day is when schools, classes, offices are closed and everybody has so called typhoon holiday. But this typhoon was nothing but typical ...

First - it kept me awake throughout most of the night (I managed to fall asleep between 3 and 4am an 6 and 7:30am). The wind and rain were so strong that the windows and balcony door in our bedroom were rattling like crazy. I was afraid that the whole balcony door is going to get blown in. With every stronger gust of wind I would jump out of bed an run over to the door to ... hold it. I know, I know ... what did I think ...

Here is a short clip I took in the morning:

video


Second - because of typhoon Zosia couldn't go to Ilan to translate for a Polish theater at a theater workshop.

Third - This typhoon left a BIG mess around our house.

A fallen tree on the stairs to our house.

Papaya tree down.

Leaves, leaves everywhere.

And ... the roof of our house!

And what were we doing at home? 
Lesson as usual :-)

Zosia was doing math - geometry review;
history - reading about Byzantine Empire
and finishing her Prezi timeline project on History of Medicine.

Jaś has done math,
reviewed what he's learned about water in science,
wrote an article in English about Hama Beads for The Awesome Playgroup News

Ania worked with Montessori Sensorial Materials - Pink Tower, Brown Stairs, Knobless Cylinders:

A twisted Pink Tower


I've shown Ania this construction yesterday
and today she was able to recreate it by herself.
Ania was proud of her work.







This typhoon has not finished it's destruction - in the evening a Taiwanese plane went down trying to land on one of the small islands off the coast of Taiwan. It's all because of the bad weather ... Many people lost their lives. I hope that there is never going to be a horrible typhoon like this again.

Wednesday, July 23, 2014

Liebster Blog Award

(This post is going to be bilingual - Polish-English)

Buba z Bajdocji przyznała mi pierwszą w moim życiu blogową nagrodę! Jest to tzw. Liebster Award.
 Buba from Bajdocja has given me my first blog award! It's called Liebster Award.


Dziękuję serdecznie! Jest mi bardzo miło, że ... w ogóle ktoś czyta mojego bloga.

Thank you very much! I am pleasantly surprised that there are people that actually ... read my blog.

Zainteresowanych poczytaniem o tej nagrodzie zapraszam tutaj.
If you would like to find out more about the award please go to the WordingWell.

Pytania, które otrzymałam od Buby: 
Questions received from Buba:

1. Czy lubisz siebie? 
Do you like yourself?

2. Gdybyś była zwierzęciem, to jakim zwierzęciem byś była?
If you were an animal, what kind of animal would you be?

3. Gdybyś była rośliną, to jaką rośliną byś była?
If you were a plant, what kind of a plant would you be?

4. Gdybyś była kolorem, to jakim kolorem byś była?
If you were a color, what color would you be?

5. Gdybyś była pogodą, to jaką pogodą byś była?
If you were a weather, what kind of weather would you be?


Moje odpowiedzi:
My answers:

1. Tak
Yes

http://dn3xvn5nu3tgm.cloudfront.net/fotki/upload/25/33/72/2533721127815766593.jpg2. Niedźwiedziem polarnym, który przesypia kilka miesięcy i troskliwie opiekuje się swoimi małymi.
A polar bear, who falls asleep for a few months and takes care of it's young.

3. Niezapominajką, taką malutką, cichutką.
A tiny and quiet forget-me-not.

4. Kolorem błękitnym, jak bezchmurne niebo i jak niezapominajki.
Light blue color, like cloudless sky and like forget-me-nots.

5. Lekkim prószącym śniegiem.
Lightly snowing weather.


Do nagrody - zabawy chciałabym nominować "specjalne" blogi, a mianowicie blogi małoletnich blogerów. Są to ciekawi młodzi ludzie potrzebujący wsparcia w dalszym pisaniu i dzieleniu się z innymi swoimi zainteresowaniami i pomysłami.

For the award I would like to nominate some "special" blogs, blogs written by young people. All of them are passionate about what they are doing and writing about, but they need your support, they need readers and comments. So please visit the following blogs:

Po polsku:

Gotuj sercem

Dzienne sprawki na Tajwanie

In English:



A oto moje pytania do autorów powyższych blogów:
Here are my questions to the authors of the above mentioned blogs:

1. Jeśli mógłbyś wybrać, to gdzie na świecie chciałbyś mieszkać?
If you could choose, where in the world would you like to live?

2.  Jakie miejsce na świecie chciałbyś odwiedzić?
Which place in the world would you like to visit?

3. Jakie zwierzę chciałbyś hodować?
What kind of animal would you like to have as a pet?

4. Co sprawia, że jesteś szczęśliwy?
What makes you happy?

5. O czym najbardziej lubisz pisać?
What do you like to write about the most?


Friday, July 18, 2014

Presentation about Bible

(For Polish please scroll down to the bottom of the page.)

We don't really get time off school during summer vacation. If only the kids are home, we still try to continue woth our math, history, biology, geography and lanuages lessons.
Since the beginning of vacation Jaś hasn't spent much time at home (he's taking part in quite a few summer camps), so I have more time to concentrate on Zosia's and Ania's lessons.
For the past two weeks Zosia has been learning about Bible - not the Bible stories though, but looking at the Bible from literature point of view. She was reading about the language, history and the literary genres in Bible. Afterwards she has prepared a Prezi presentation about what she has learned.




W naszej domowej szkole nie ma czasu na wakacje. Jeśli tylko dzieci są w domu, to staramy się kontynuować naukę matematyki, historii, biologii, geografii i języków.
W tym roku od początku wakacji Jaś rzadko bywa w domu (jest już na trzecim obozie), mam więc więcej czasu by skoncentrować się na lekcjach Zosi i Ani.
Przez ostatnie dwa tygodnie Zosia uczyła się o Biblii, ale nie o przypowieściach biblijnych, a o Biblii z punktu widzenia literatury. Czytała o języku, historii i gatunkach literackich w Biblii. Poproszona o zrobienie notatek z tego co przeczytała i czego się nauczyła Zosia postanowiła zrobić prezentację (patrz wyżej).

Monday, July 14, 2014

Dzienniczek trzylatki

A jak wyglądają początki tworzenia dzienniczków? W jakim wieku dzieci mogą zacząć?
Moje dzieci zaczynały jak miały 3 lata. Na początku dyktowały mi co mam napisać i same ozdabiały kartkę rysunkami, naklejkami, zdjęciami. Pisały też "po śladzie", tzn ja pisałam najpierw ołówkiem a one później długopisem lub flamastrem.

Tak oto wyglądają strony z dzienniczka trzyletniej Ani:

Wycieczka z gośćmi z Polski.
Ania wymieniła nazwy zwierząt,
które widziała w zoo, a ja je zapisałam.



Tak wyglądal nasz Dzień Dziecka.

A tak spędziliśmy Święto Smoczych Łodzi.

Ania sama wybiera kolor kartki, na którym chce pisać, a później wszystkie kartki wkładamy do foldera.
Tak więc do roboty!

Saturday, July 12, 2014

Dzienniczki z podróży

O dzienniczkach z wakacji i z podróży pisała również Elżbieta z Dwujęzyczności i dwukulturowości.

Wyjeżdżając na dłużej za granicę (do Polski lub Japonii), czy też podróżując po Tajwanie robimy specjalne dzienniczki podróży. Mają one większy format, by rysunki dzieci mogły być większe i by zmieściły się większe broszurki, foldery i pamiątki. Poniżej jest zdjęcie dzienniczków z podróży do Japonii i z wycieczki wzdłuż wschodniego wybrzeża Tajwanu. Oba są dziełem ośmioletniej Zosi.


Wyjeżdżając do innego kraju dzieci często są zafascynowane walutą w tym kraju, inaczej wyglądającymi monetami Jeśli nie chcemy (lub nie możemy) zachować monet na pamiątkę, to dzieci mogą


Czasami w dzienniczku zamieszcczamy również wiadomości o miejscu, które odwiedzamy. W tym wypadku Zosia zebrała różne informacje o Hokkaido.


Są też karty pracy :-) Może to trochę "nie-dzienniczkowate", ale cóż ... w naszej domowej szkole każda okazja jest dobra do nauki.


Wycieczki po Tajwanie są również dokładnie dokumentowane - krótki opis, zdjęcia, foldery, bilety, rysunki.




Każdy lot do Polski zostaje udokumentowany - boarding pass, godziny i numery lotów, skąd dokąd - wszystko zostaje skrupulatnie zapisane:


Odwiedzane miejsca są również skrupulatnie zapisywane i opatrzane zdjęciami (tutaj w dwóch językach, po polsku i po angielsku):


Do tego dochodzą również bilety, pocztówki i mapy:


Krótkie, weekendowe wyjazdy są także dokumentowane:


Takie dzienniczki podróży można robić na bieżąco, pod koniec każdego dnia lub następnego dnia rano, albo też po powrocie z wojaży do domu. Należy jednak pamiętać o zbieraniu wszystkich biletów, broszurek, pocztówek i innych drobiazgów, które później można wkleić do dzienniczka. Warto też robić na bieżąco notatki  - gdzie, co i jak - by po powrocie do domu nie zastanawiać się co się właściwie wydarzyło, jakie miejsca odwiedzaliśmy lub jaka była pogoda.

No i oczywiście najważniejsza jest dobra zabawa, pisanie dzienniczka nie powinno być obowiązkiem, do którego dziecko podchodzi z niechęcią. W ciągu kilku lat prowadzenia dzienniczków Zosia i Jaś mieli okresy, w których zapisywanie czegokolwiek nie bawiło ich, nie byli zainteresowani prowadzeniem dzienniczków. Należało taki okres po prostu przeczekać, po kilku tygodniach lub miesiącach wracali do prowadzenia zapisków.

Teraz oboje nie prowadzą już dzienniczków, są bardziej zainteresowani pisaniem blogów. Angielskojęzyczny blog Jasia można poczytać na My Newsroom a polskojęzyczny blog Zosi na Dzienne Sprawki na Tajwanie. Zapraszam!