Po siedmio-, a może i ośmiomiesięcznej przerwie Ania w końcu wróciła na zbiórki harcerskie. Większość szczepów harcerskich na Tajwanie jest przy szkołach, jednak ten, do którego należy Ania, jest przy Tajwańskim Towarzystwie Przyrodniczym. Zbiórki i wycieczki, na które chodzi Ania, nie przypominają zupełnie zbiórek harcerskich w Polsce. Tutaj na wycieczki zapraszani są również rodzice, a także osoby z zewnątrz. Często na wycieczkach jest tłum ludzi - ponad 50 osób w różnym wieku. Nie lubię takich spędów. Wycieczka w góry w tak dużej grupie nie jest dla mnie przyjemnym spędzaniem czasu. Ania nie ma jednak nic przeciwko takim dużym grupom. W związku z tym w tym roku będzie chodzić na wycieczki sama. Nie wiem jak zostanie to przyjęte przez drużynowych. Uważam, że harcerstwo jest też po to, by dzieci stawały się bardziej samodzielne, niezależne, by nauczyły się same podejmować decyzje i rozwiązywać problemy. Ze mną przy boku Ania nie potrafi się skoncentrować na tym, co do niej mówi drużyn...
A blog about multilingual and multicultural family homeschooling their two children in Taiwan, Poland and Japan. (Third "child" grew up, and after starting her own company decided to go to school in NYC.) Blog wielojęzycznej i wielokulturowej rodziny uczącej dwójkę dzieci w domu na Tajwanie, w Polsce i w Japonii. (Trzecie dziecię dorosło i po założeniu firmy w Japonii wyjechało na studia do Nowego Jorku.)