Skip to main content

Posts

Zaczynamy zabawę w geocaching

Geocaching to zabawa terenowa dla dużych i małych, bardziej dla dużych niż małych, polegająca na szukaniu skrytek (geocaches) ukrytych przez innych uczestników zabawy. Miejsce ukrycia (współrzędne geograficzne) jest zaznaczone w apce lub na stronie internetowej. Poszukiwanie odbywa się przy pomocy GPS i aplikacji z GPS. 

Mapy myśli o kręgowcach

W ostatnim wpisie pokazałam mapy myśli Ani o bezkręgowcach, a teraz czas na kręgowce. Przypominam, że notatki były robione na podstawie książki Animalium. Przeczytałyśmy tę książkę w języku angielskim, więc notatki było łatwiej zrobić po angielsku. Sądzę, że dzięki zrobieniu notatek w formie map myśli, Ania sporo się nauczyła i zapamiętała. Co sądzicie o takich notatkach? Czy Wy lub Wasze dzieci robicie mapy myśli?

Mapy myśli o bezkręgowcach

Ania chodzi teraz codziennie na 8 godzin do szkoły, mamy więc mało czasu na inne lekcje. Wieczorami udaje nam się jednak trochę poczytać. Ostatnio czytałyśmy "Animalium" i robiłyśmy notatki z książki. Zanim Ania zaczęła robić notatki omówiłyśmy jakiego rodzaju to mają być zapiski - czy w punktach, czy streszczenie, czy też coś innego. W końcu stanęło na tym, że Ania (z moją pomocą) zrobiła mapy myśli (mind maps), czy jak ktoś woli wykresy. Czytając każdy rozdział Ania robiła notatki na brudno, a potem z moją pomocą układała je w proste mapy myśli. Poniżej możecie zobaczyć jej mind maps o bezkręgowcach. Do notatek doszły również karty pracy o bezkręgowcach: W następnym wpisie będziecie mogli zobaczyć notatki o kręgowcach.

Alfabety w małej głowie

Równo cztery lata temu Ania zaczynała się uczyć znaków transkrypcji języka chińskiego używanej na Tajwanie. Transkrypcja ta to 37 znaków i cztery znaczniki tonów. W mowie potocznej nazywa się ją bopomofo (od czterech pierwszych znaków). Oficjalna nazwa to zhuyin fuhao 注音符號, czyli zapis fonetyczny. 

Wiosna w Hakubie i na zdjęciach

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie TUTAJ , od wielu lat nie miałam okazji rozkoszować oczu wiosennymi widokami, a w szczególności wiosennymi kwiatami. Dla Ani widok tych kwiatów był zupełną nowością (o innych nowościach możecie poczytać TUTAJ ). Dlatego też poniżej znajdziecie dużą porcję zdjęć mniej lub bardziej znanych wiosennych kwiatów.

Wiosna dookoła domu (w Japonii)

Od wielu lat spędzałam w Alpach Japońskich jedynie zimowe miesiące, tym razem pierwszy raz jestem tu również przed całą wiosnę - od topniejącego śniegu, przez zmienną pogodę do kwitnących wiejskich trawników. Mając dom w górach, na skraju lasu pracy przy nim jest mnóstwo. W zimie jest to odgarnianie śniegu, wczesną wiosną grabienie starych liści i zbieranie połamanych gałęzi, późną wiosną odchwaszczanie i utrzymywanie wszystkiego w porządku. Jak skończy się rundkę dookoła domu, to natychmiast trzeba zaczynać od początku...

Rodzaje upraw

Od tego tygodnia szkoły w Hakubie wróciły do normalnego rozkładu zajęć. Oznacza to, że Ania jest w szkole od 8:00 do 15:45. Do tej pory, od początku kwietnia, zajęcia odbywały się najpierw dwa dni w tygodniu po dwie godziny, a potem codziennie po trzy godziny. W czasie skróconych lekcji miałyśmy czas zrobić również inne lekcje niż tylko japońskie.  Między innymi Ania przypomniała sobie jakie są rodzaje upraw.

Japoński w japońskiej szkole

Ania już trzy miesiące uczęszcza do japońskiej szkoły. I chociaż ze względu na COVID-19 jest to chodzenie "w kratkę", a właściwie w zmniejszonym wymiarze godzin, to jednak uczy się dzielnie japońskiego i przynosi coraz lepsze wyniki z testów (ale o testach za chwilę).

Pola ryżowe w Japonii

Wreszcie doczekałyśmy się zielonych pól ryżowych! W Hakubie, która leży u stóp Alp Japońskich na wysokości ok. 800 m n.p.m. ryż sadzi się dopiero teraz, w drugiej połowie maja. A jak wyglądają pola ryżowe pod koniec zimy i wczesną wiosną? Zobaczcie sami:  Na początku maja pola zostały zalane i zaorane: A dzisiaj udało nam się podglądnąć pracę tutejszych rolników:  Pole już obsadzone: Większość prac jest już zautomatyzowana, jednak po każdym mechanicznym sadzeniu przez pole przechodzą kobiety i ręcznie dosadzają lub rozsadzają kępki ryżu by wszystko było idealnie równo. Bardzo ciężka to praca. Udało mi się również nagrać krótki filmik o sadzeniu ryżu, zapraszam do obejrzenia:

Pozytywne strony utknięcia w Japonii

Często w życiu jest tak, że nic nie dzieje się bez przyczyny, we wszystkim można znaleźć dobre i złe strony. Tak jest i teraz. Od trzech miesięcy jestem w Japonii (Ania od czterech), na Tajwan miałyśmy wracać dwa miesiące temu, w połowie marca. Tak się jednak nie stało. Równo miesiąc temu pisałam dlaczego nie wracamy na Tajwan, możecie o tym poczytać TUTAJ . By się nie załamać, nie zwątpić w rychłe połączenie z resztą rodziny zaczęłam się zastanawiać jakie są pozytywne strony mojego i Ani pobytu tutaj. I o dziwo znalazłam ich całkiem sporo.  Najważniejszy jest czas spędzony sam na sam z Anią. Na pewno dobrze wpływa to na nasze wzajemne stosunki. Koncentruję się jedynie na niej, na jej potrzebach, zajęciach, na rozmowie z nią i po prostu przebywaniu razem. Czasami mam oczywiście szczerze dosyć jej ciągłego trajkotania mi nad uchem - buzia się jej nie zamyka. Jednak na szczęście, gdy Ania jest w szkole, mam 2-3 godziny dziennie, gdy mogę być sama z moimi myślami i sprawami. ...