Skip to main content

Posts

First week skiing in Hakuba

Ania and I arrived in Hakuba a week ago.  On first day on the slope Ania had to relearn a lot of what she has learned last season. Fortunately at the end of the week she was already doing much better than a year ago. She could go all the way down from the very top of Hakuba Goryu and Hakuba47 without falling and even without stopping.  Zosia of course had to take Ania and Jaś for a few jumps in the Hakuba 47 Park. She also had to do a few jumps: In the past week we've had all kinds of weather and snow conditions - rain, snow, sun, clouds, wind, fog. The Polish saying "W marcu jak w garncu" (March is like a boiling pot - one day cold and the next hot) is perfect for this time of the year. And here is the change of weather: It's so nice to be skiing with all three kids! Maybe next season you can also come to Hakuba? If you do remember to contact Zos...

Chram Yohashira i Nawate Dori w Matsumoto

Wiem, wiem, w kółko piszę o Matsumoto, ale nie mogę się oprzeć - to naprawdę jest urocze japońskie miasteczko. Jakże różni się ono od olbrzymiego Tokio, czy nawet Kyoto lub Osaki. Życie płynie tu wolniej, nikt się nie spieszy. Ludzie są milsi, uśmiechają się nie z przymusu. Próbują zagadać do nas, turystów. Taką Japonię lubię, w takiej Japonii mogłabym mieszkać. To jest właśnie ta prawdziwa Japonia. Tokio swoim ogromem, zgiełkiem i pędzącymi gdzieś tłumami przyprawia mnie o natychmiastowy ból głowy. Czuję się tam zagubiona. Poza Kruczym Zamkiem warto się przejść małą, historyczną uliczką Nawate Dori なわて通り商店街 . Jest tam mnóstwo ciekawych sklepików i butików, a także drewniana jinja, czy też chram (świątynia shintoistyczna) Yohashira 四柱神社 z 1879 roku. Niestety nie znalazłam w Internecie zbyt wielu informacji po angielsku na temat tej świątyni, a japońskiego się jeszcze nie nauczyłam. Niewiele również wiem na temat religii shinto. Na specjalnych tabliczkach można zapi...