Tydzień Chińskiego Nowego Roku jest jedynym okresem gdy możemy spędzić trochę czasu razem, we czwórkę. Tak, czwórkę, a nie piątkę czy szóstkę, niestety Zosi nie ma w zimie na Tajwanie. Zdarza się również, że i my jesteśmy wtedy na nartach w Japonii, ale nie w tym roku. Tak się składa, że spędzamy te dni w domu, czasami odwiedzają nas znajomi. Sami jednak do nikogo nie chodzimy, bo po prostu nikt nas nie zaprasza. Chociaż Święta Bożego Narodzenia lub Wielkiej Nocy są dla naszej rodziny ważniejsze i obchodzimy je dużo huczniej, to jednak staram się by Chiński Nowy Rok i inne tradycyjne święta chińskie również były celebrowane. Przed Świętami Ania chodziła na zajęcia z kaligrafii i uczyła się pisać specjalne życzenia noworoczne. A tak wyglądają nasze drzwi ozdobione Ani kaligrafią: Nasze osiedle również jest dekorowane na Chiński Nowy Rok, wszędzie widać czerwone lampiony i girlandy. Mając więcej czasu staramy się pograć, pójść na spacer i po prostu być r...
A blog about multilingual and multicultural family homeschooling their two children in Taiwan, Poland and Japan. (Third "child" grew up, and after starting her own company decided to go to school in NYC.) Blog wielojęzycznej i wielokulturowej rodziny uczącej dwójkę dzieci w domu na Tajwanie, w Polsce i w Japonii. (Trzecie dziecię dorosło i po założeniu firmy w Japonii wyjechało na studia do Nowego Jorku.)