Skip to main content

Posts

Tydzień 36 - Rzeki, Totoro, deskorolka i więcej

Cały tydzień padał deszcz, codzienne ulewy odstraszały od wychodzenia na dłuższe wycieczki czy spacery. W związku z tym nawet zajęcia z przyrody przeniosły się pod dach. Dzieci zrobiły scenkę z różnych nasion, owoców i gałązek. W poniedziałki jesteśmy z Anią same w domu, jest więc więcej czasu by zrobić coś ciekawego. W zeszłym tygodniu, po przeczytaniu krótkiego tekstu o rzekach, postanowiłam zrobić z Anią projekt o systemie rzecznym. W kolejnym wpisie opiszę go dokładniej, a teraz pokażę jedynie jak wygląda ukończony plakat. Ponownie  w zeszłym tygodniu  nie było mnie w domu dwa dni , więc Ania musiała robić lekcje samodzielnie, a na zajęcia z muzyki zawiózł ją Jaś. W niedzielę z kolei opiekował sią nią ktoś kto ma świra na punkcie sportu 😉. Ania spędziła większość niedzieli na desce i ... przed komputerem. A jakie lekcje były poza tym? Matematyka Zadania z mnożenia i mierzenia, jak również zadania z zegarem. Ania rozwiązała także dw...

DIY z darów natury

Od tygodnia leje i leje. Nie ma mowy o wyjściu na spacer w góry czy choćby do parku. Co gorsze końca tego deszczu nie widać. Nauczycielka przyrody nie chciała opuścić lekcji, więc zorganizowała zajęcia ... pod dachem. Dzieci miały przynieść różne zebrane na wcześniejszych zajęciach wysuszone owoce i nasiona. Na początku zajęć pani opowiedziała o różnych rodzajach nasion i owoców. A co dzieci miały zrobić?  Leśny domek dla Totoro, czyli stworzenia z animowanego filmu japońskiego. Ot coś takiego: Najpierw należało przykleić na żołędziu oczy, buzię i brzuszek: A następnie na kawałku drewna, które dzieci dostały od pani, stworzyć leśną scenkę: Leśny domek dla Totoro już gotowy: No i Totoro ma już gdzie mieszkać.

Czytelnia Ani 1

Jak zapowiadałam w poprzednim wpisie, postaram się oddzielnie zapisywać jakie książki w ciągu tygodnia (czasami dwóch) przeczytałam Ani oraz jakie ona sama przeczytała. W ostatnim tygodniu czytałyśmy głównie ilustrowane książeczki po angielsku. Większość z nich nie była dla mnie nowością, bo czytałam je już wcześniej wiele razy Zosi i Jasiowi. Seven Silly Eaters   Mary Ann Hoberman ilustracje - Marla Frazee Bardzo śmieszna historyjka o mamie, która dla każdego z siedmiorga dzieci musiała przygotowywać inne jedzenie. Mama była zmęczona ciągłym gotowanie, aż ... pewnego dnia dzieci przez przypadek wymyśliły danie, które smakowało wszystkim. Edwardo The Horriblest Boy in the Whole Wide World John Burningham Wszyscy uważają, że Edwardo jest bardzo niegrzeczny. Wszyscy na niego narzekają i krzyczą na niego. Któregoś dnia jednak ktoś zauważa pozytywną stronę jego złego zachowania i Edwardo zaczyna się zmieniać. Pomimo iż nie zawsze wszystko mu s...

Tydzień 35 - Trochę montessoriański

W ostatnim tygodniu nie mieliśmy specjalnych atrakcji, większość czasu spędziliśmy w domu. Jedynym "wydarzeniem", nie mającym jednak wpływu na lekcje Ani, był wyjazd Zosi. Zosia wyjechała na dwa i pół miesiąca do pracy do USA. Co więc Ania robiła w naszej szkole? Matematyka Ania robiła trochę zadań z mnożenia i dzielenia, a także z działań na pieniądzach. Wróciła również do książeczki "Matematyka bez problemów", jednak niektóre zadania tekstowe w niej okazują się trochę za trudne. Ani bardzo podobają się tablice dzielenia Montessori. Najpierw sama układa kartoniki z wynikami, a później swoje wyniki sprawdza na tablicy z odpowiedziami. Chiński Ania skończyła piątą lekcję z podręcznika, a więc należało powtórzyć lekcje 1-5. Jak zawsze mile mnie zaskoczyła, okazało się, że pamięta wszystkie znaki z poprzednich lekcji. W zeszłym tygodniu Ania ponownie ćwiczyła kaligrafię. Pisała nie tylko znaki, ale również "bawiła" się tuszem...