Skip to main content

Posts

Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie

Lata minęły, a dokładnie 12 lat, odkąd zawitaliśmy tu pierwszy raz. Dzieci podrosły (Jaś miał wtedy niecały roczek, a Zosia 5 lat), a nawet od tamtego czasu przybyło jedno dziecko. Pewnie gdyby nie Ania, to i tym razem nie wybralibyśmy się do Kadzidłowa, bo park ten nie wydawał mi się szczególnie atrakcyjny dla nastolatków. Jednak myliłam się, nawet Zosia i Jaś świetnie się wczoraj bawili i nie narzekali, a wręcz przeciwnie z zainteresowaniem słuchali przewodniczki i wypatrywali zwierząt.  Quite a few years have passed since our first visit to the Wild Animals Park in Kadzidłowo. Kids got bigger, and even one more child joined our family since then. And it's thanks to Ania that I decided to visit this park again. Somehow I've always thought that the park would not be an interesting place for teenagers. I was wrong. Yesterday, both Zosia and Jaś, had a great time. They not only were not moaning, but were listening with great interest to the guide. You may ask - what is this pa...

Farma Iluzji

Po napełnieniu główek dzieci wiedzą historyczną o książętach mazowieckich i o zamku w Czersku, nadszedł czas na wizytę w miejscu bardziej rozrywkowym, czyli na Farmie Iluzji. Jak tam trafiliśmy? Dzięki wujkowi Google. Poszukując atrakcji, parków rozrywki w okolicach Warszawy, wygooglowałam właśnie ową "farmę" (która farmą bynajmniej nie jest). Jedzie się tam z południa Warszawy ponad półtprej godziny, może nawet dwie. Park ten znajduje się bowiem w połowie drogi z Warszawy do Lublina, w miejscowości Trojanów, na polach pośród lasów. Pierwsze wrażenie dwóch Zoś i Jaśka po przyjeździe na miejsce było niezbyt pozytywne. Zdumiały ich ceny biletów i to, że dwójka dwunastolatków musi płacić za cały bilet, zniżki są tylko dla dzieci poniżej 12 lat! A więc bilet dla osoby powyżej 12 roku życia kosztuje 29zł. Jednak to nie wszystko! By móc skorzystać z większości atrakcji należy płacić dodatkowo, przeważnie po 10zł od atrakcji. Można też zaopatrzyć się w specjalną Złotą Opask...

Zamek w Czersku

Od dawien dawna, czyli od zawsze, co roku odwiedzamy Polskę. Za każdym razem starałam się pokazać Timowi i dzieciom nowe, ciekawe zakątki naszego pięknego kraju. Jednak ponad dwa lata temu zaprzestaliśmy jakichkolwiek wypadów w Polskę. Nigdzie się nie ruszaliśmy z Warszawy i okolic, gdyż chciałam by dzieci jak więcej czasu spędzały z Babcią i Dziadkiem. Dziadek nie wychodził daleko od domu, więc my również siedzieliśmy w jednym miejscu. Teraz jednak powracamy do zwiedzania Polski i odwiedzania bliższych i dalszych zakątków. W długi weekend majowy, mieliśmy wybrać się razem z Babcią i Ciocią Be do Kazimierza, ale oczywiście Babcia narzekała na pogodę i wiele innych rzeczy, więc wspólny wyjazd nie doszedł do skutku. Zapakowałam jednak dwie Zosie i Jasia do samochodu i wyruszyłam w trasę. Pierwszym punktem programu był Zamek książąt mazowieckich w Czersku, a właściwie ruiny tego zamku. Jaś był bardzo dumny z siebie, bo pamiętał kim był Książę Konrad Mazowiecki, choć ak...

Do zobaczenia Tato i Dziadku!

Od tygodnia jesteśmy w Warszawie. Nie jest to radosny powrót. Smutek przepełnia nasze serca. Odszedł ktoś bardzo mi bliski - mój Ukochany Tatuś. Mój Tata był kimś wyjątkowym, jak pewnie każdy tata. Tata był bardzo wymagający w stosunku do mnie - musiałam zawsze wszystko dobrze robić, nie mogłam popełniać błędów, lenić się, musiałam być dobrze ułożona, umieć zachować się w każdej sytuacji.  Jednak nie tylko to pamiętam z dzieciństwa - bardzo lubiłam soboty spędzane na długich wycieczkach rowerowych lub spacerach do Wilanowa. Na wyjazdach w zimie w góry Tata pokazywał mi różne konstelacje na rozgwieżdżonym niebie, uczył astronomii. Jednak ani w matematyce, ani w fizyce nie za bardzo umiał mi pomóc, tłumaczenie tak banalnych rzeczy było za trudne dla Niego. Wolał mówić o jonosferze i budowie sztucznych satelitów niż o równaniach drugiego stopnia i prawach Newtona. A co o Dziadku pamiętają Zosia i Jaś ? Jaś - Dziadek nauczył mnie grać w szachy. Rozmawiał ze mną o II...