Thursday, September 29, 2016

Jiufen 九份 czyli miasteczko Dziewięciu Porcji



Prawie za każdym razem jak odwiedzają nas znajomi lub rodzina spoza Tajwanu, zabieramy ich do górskiego miasteczka o mało poetyckiej nazwie Dziewięć Porcji, czyli Jiufen. O tym skąd się wzięła ta nazwa możecie poczytać w jednym z wcześniejszych moich wpisów.


W Jiufen jest właściwie jedna ciekawa uliczka i kilka świątyń. Uliczka jest bardzo wąska, dość kręta i pnie się pod górę. Jest na niej mnóstwo herbaciarni, sklepików i restauracyjek. Można tam kupić herbatę, różne tradycyjne smakołyki tajwańskie a także okaryny, torebki, chodaki, przeróżne drobiazgi oraz rękodzieła mniej lub bardziej ciekawe. 

Dawniej miasteczko to znane było z kopalń złota i węgla, które nadal można zwiedzać w pobliskim Ruifang. 



W każdym tajwańskim miasteczku można skosztować jakiegoś lokalnego specjału. W Jiufen są to kulki z taro (kolokazji jadalnej). Są to jakby kluski, które je się na słodko z lodem lub na gorąco z syropem. Uwielbiamy te kuleczki-kluseczki! Cena z lodem i innymi przysmakami od NT$40 do NT$150 (duża porcja ze świeżym mango).


Innym smakołykiem, który zawsze tam kupujemy są lody w naleśniku (nawet nie wiem jak to się nazywa po chińsku). A co to jest? Na cieniutki naleśnik nakłada się sproszkowane orzeszki ziemne z karmelem, do tego kilka kulek lodów (mogą być mango, taro lub śmietankowe) i kilka listków kolendry. Następnie naleśnik się zawija i wkłada do plastykowej torebeczki (cena ok. NT$ 30-40).



Są też miękkie lizaki, które można również jeść zamrożone. Są one niesamowicie kolorowe i we wszystkich smakach owocowych jakie można sobie wyobrazić.


Ania preferuje jednak coś na słono, a mianowicie tajwańskie kiełbaski (które ja uważam za niezjadliwe, bo są ... słodkie).


Można również spróbować wszelkiego rodzaju jajek - przepióczych, kurzych, gęsich, gotowanych w herbacie i przyprawach, marynowanych w tajemniczych recepturach. Jajka czarne, brązowe i szkliste, śmierdzące i pachnące.


W restauracyjkach można skosztować także innych pyszności z tajwańskiej kuchni.


Tyle o jedzeniu w Miasteczku Dziewięciu Porcji.

Jak się kiedyś wybierzecie do Jiufen, to koniecznie musicie iść prawie do końca uliczki, by tam zamówić sobie wisiorek z kamienia wulkanicznego. Samemu wybiera się kamyk, a później pan może wyryć w nim jaki tylko się zechce obrazek czy napis. W cenę NT$50 jest wliczony kamyk, wyrycie napisów z obu stron i sznureczek. Taniocha! A jaka pamiątka!





Można tam również zaopatrzyć się w śmieszne maseczki.


Jak i w kotki przynosządze szczęście w finansach 招財貓.


Jak wspomniałam wcześniej w Jiufen jest również kilka świątyń, pokażę je jednak w następnym wpisie.

Sunday, September 25, 2016

Czwarty tydzień domowej pierwszej klasy 一年級第四個禮拜

Pierwszy tydzień - 第一個禮拜

Drugi tydzień - 第二個禮拜

Trzeci tydzień - 第三個禮拜

Poniedziałek, 19.09
星期一


Przedpołudnie w tajwańskiej szkole.
上午在學校上課。


Popołudniu - praca nad projektem o Francji.
下午,法國專題報告。


Wtorek, 20.09
星期二


Przedpołudniem - trochę matematyki i praca nad projektem o Francji.
上午,寫一點數學和繼續做法國專題報告。





Zajęcia z przyrody w Ogrodzie Botanicznym Erbazi w Ankang.
自然課在安康二叭子植物園


Środa, 21.09
星期三

Czwartek, 22.09
星期四


Matematyka (skończone ćwiczenia dla pierwszoklasistów), biologia i angielski, także pisanie po polsku.
數學 (寫完波蘭一年級的習作)、自然、英文和寫波蘭文。



Popołudniu - lekcja muzyki
下午上音樂課。


Piątek, 23.09
星期五


Pisanie dzienniczka po chińsku i po angielsku, ćwiczenia z matematyki po polsku i ćwiczenia z angielskiego.
用中文和英文寫日記,做波蘭文的數學問題和英文習作。





Sobota, 24.09
星期六


Przed południem - zajęcia z gimnastyki.
上午上體操課。

Sprzątanie ogródka.
整理院子。


Wieczorem - pieczenie i pomoc w kuchni.
晚上烤餅乾和在廚房幫忙。


Niedziela, 25.09
星期天


Goście. Zabawa z chłopcem z Polski i granie w gry planszowe.
客人來我們家,跟波蘭的小男孩玩和玩很多桌上遊戲。

Friday, September 23, 2016

Erbazi Botanical Garden 二叭子植物園

Finally our Tuesday nature class took place close to our home, in Xindian. We went to the Erbazi Botanical Garden 二叭子植物園 in Ankang 安康.
It's not easy to get there by public transportation. And that's why I picked up everyone from the Xindian MRT station and drove them there. If you would like to go there by public transportation then you first need to take MRT to the last station - Xindian 新店捷運站 and from there take bus 839 to 達觀社區達觀亭站.

Just after we met the teacher at the bus stop, she pointed out a "flying shrimp".

Coffee bee hawkmoth - Cephonodes hylas - 長喙天餓

He was eating from flowers which are a bit tricky - they tell the insects with their changing color (from yellow, through orange to red) if they are good to eat or not.

Lantana camara - 馬纓丹- Lantana pospolita

This week we observed many different spiders. Unfortunately I can't find the names of most of them.

Giant woods spider - 人面蜘蛛 - Nephila pilipes - Prządka olbrzymia

Ebrechtella tricuspidata - 花蛛





I've also spotted a very big praying mantis.






Kids got a chance to take a closer look at some grasshoppers:




This one must have just finished molting as it was not moving, probably still drying it's wings and getting all the fluids in the body running :-) We've found the skin close by.




Planthopper's nymph - 蠟蟬 若蟲


There were also quite a few ladybugs:




And other unidentified insects worth showing:





Tonga westwoodi - 綠瓢蠟蟬 







紫紅蜻蜓



And also caterpillars:








There were also some birds that were posing for us:


Sparrowhawk - Accipiter virgatus - 松雀鷹 - Krogulec orientalny





We also looked at some fungi and plants:










Auriculariaceae - 木耳 - Uszakowate

So many wonderful things in nature! This walk was full of beauty and wonder.

You can read about the previous time our family went to the Erbazi Botanical Garden HERE.