Saturday, February 6, 2016

Pączki na Tłusty Czwartek

Tydzień przed Tłustym Czwartkiem zaczęłam przeglądać rożne internetowe przepisy na pączki. Nigdy w życiu nie robiłam pączków, nigdy nie asystowałam przy ich robieniu. W mojej rodzinie nie było po prostu takiego zwyczaju. Jednak w tym roku zachciało mi się pączków. W Polsce zawsze się nimi objadam, najbardziej lubię te z Cukierni Cieślikowskiego (nie Blikle, absolutnie nie Blikle!).

Ulubioną stroną z przepisami na ciasta, ciasteczka i inne desery jest oczywiście Moje Wypieki. Jest tam mnóstwo przepisów na pączki, zarówno smażone jak i pieczone. Ja wybrałam taki, któy wydawał mi się najprostszy - Pączki (Przepis I).

Okazało się, że mamy wszystkie potrzebne składniki. Nic więc nie stało na przeszkodzie by zabrać się do roboty. Tak więc w Tłusty Czwartek nasza kuchnia zamieniła się w wytwórnię pączków.


Głównym cukiernikiem był Jaś.


By ciasto porządnie wyrosło musieliśmy postawić je na kaloryferze olejnym,
 bo w domu zimnica, że ho-ho.


I udało się - ciasto wyrosło ślicznie:


Formowaliśmy pączki, niezapominając o nadzieniu powidłowym 
(różanego nie miałam, a poza tym wolę powidłowe).


No i przyszedł czas na smażenie:


Po usmażeniu czas na lukrowanie i pączki gotowe:


Wyszły pyszne, leciutkie, nie tłuste, po prostu idealne.


Z białek, które nam zosatły zrobiłam bezy. Również wyszły przepyszne.
Smacznego!

7 comments:

  1. Hej cudowne! Ja jutro będę smażyła ale te w uproszczonej włoskiej wersji czyli Bombolonia.... Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  2. Tez robiłam, dwa rodzaje: z ziemniaków i bez drożdży :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Te bez drożdży chciałam wypróbować, ale Jasiek zadecydował, że mają być tradycyjne. A z ziemniakami ... hmmm...

      Delete