Wednesday, January 28, 2015

Dzień czterolatki w domu

Co czterolatka robiła w domu cały dzień? 
Czym się sama zajmuje, a co ja z nią robię?
Czy ucząc Anię w domu cały czas wymyślam jej zajęcia?

Często słyszę te pytania i dlatego postanowiłam przyjrzeć się z bliska dniu czteroipółletniej Ani, spędzonemu w domu z mamą (czyli ze mną). Oczywiście nie uwieczniłam na zdjęciach wszyskich zajęć Ani, bo musiałabym nic innego nie robić tylko pstrykać zdjęcia. :-)

Rano zawsze jest w domu coś do uporządkowania, odłożenia, więc zanim dotarłam do naszej klasy włączyłam Ani CD z muzyką z jej zajęć umuzykalniających:

Porozmawiałyśmy również o instrumentach i różnych rytmach w muzyce.

Następnie przeszłyśmy do uzupełnienia naszego dzienniczka dwoma nowymi wpisami (napisałam daty i słowa na oddzielnej kartce, a Ania patrząc się na nie przepisała na swoją kartkę):

Na obrazku widzimy wysoki wodospad,
mały pociąg (którym się przejechaliśmy) i kwitnącą wiśnię.

Nie wiem dlaczego Jaś jest większy od Zosi.
Ania zrobiła duży postęp w rysowaniu postaci -
ubrała je, dorysowała im palce i stopy.

Następnie był czas na kolorowanie, jedno z ulubionych zajęć Ani:


I układanie papierowego puzzle, które należało również przykleić na kartkę:


Czas na coś poważniejszego - czytanie po angielsku. Ania uwielbia tę książeczkę i codziennie czyta mi na głos 2-3 strony.


Trochę matematyki:


I na zakończenie ślęczenia przy stoliku - wydzieranka/wyklejanka (ta praca zajęła Ani bardzo dużo czasu - chyba ponad godzinę):


Powyższe prace nie były robione jedna za drugą! Pomiędzy jedną a drugą pracą Ania mogła robić co jej się podobało, tak więc oglądała książeczki, bawiła się z psem, nakrywała do stołu, bawiła się pacynkami (wszystko to bez mojego udziału).
Byłyśmy również na prawie godzinnym spacerze z psem. 




I to chyba wszystko. Pamiętam, że Ania jeszcze coś sama rysowała i pisała, bawiła się kartami z literami układając wyrazy (szczególnie upodobala sobie wyraz Mexico). 

A co robią Wasze trzy-, cztero- i pięcioletnie pociechy? Napiszcie.

2 comments:

  1. Twoja czteroletnia córka czyta Ci na głos??? I to po angielsku??? I zna cyferki i liczy??? I jeszcze jak ładnie rysuje. Jestem pod wrażeniem!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Każde z moich dzieci jest różne. Każde uczy/uczyło się w innym tempie. Jasiek nie zaczął czytać aż skończył 9 lat! Ania odkąd jest z nami wykazuje duże zainteresowanie literami - czytaniem i pisaniem, i liczbami (teraz ma świra na punkcie czytania godzin na zegarze).
      Śmiałam się z niej, że pierwsze jej rysunki były pełne literek :-) Teraz chce też pisać chińskie znaki, przed których pisaniem i Zosia i Jaś bronili się jak mogli.

      Delete