Friday, July 11, 2014

Teatry, koncerty, występy - dalszy ciąg dzienniczka

Poprzednie wpisy pokazywały jak Zosia i Jaś opisują (a właściwie opisywali) wydarzenia codzienne, historyczne i świąteczne, a także wycieczki i zwiedzanie. Zapraszam do lektury.

Teraz kilka słów o wpisach upamiętniających występy teatralne i koncerty, a także to co dzieci robią w naszej domowej szkole i na wakacjach.

Nasza rodzinka lubi się ukulturalniać :-) Dość często chadzamy do teatru czy też na koncerty. Od najmłodszych lat zabieramy ze sobą dzieci. Nieważne czy przedstawienie jest dla dzieci czy nie, one zawsze nam towarzyszą. Wyznaję zasadę, że by dziecko nauczyło się słuchać muzyki, czy też doceniać grę aktorską musi widzieć to wszystko na scenie, a nie w telewizji czy też w Internecie. Niektórzy uważają, że wysiedzenie w ciszy i bezruchu 2-3 godzin, to dla trzyletniego dziecka za długo. Nasze dzieci jakoś nigdy nie miały z tym problemu.


W TEATRZE I NA KONCERCIE

Jaś miał niecałe 5 lat, gdy po wysłuchaniu koncertu Vocaldente "zakochał" się w muzyce a cappella. Do tej pory jak tylko przyjeżdża na Tajwan jakaś grupa a cappella, to musimy koniecznie jej wysłuchać.


Semiscon jest tajwańską grupą a cappella. Sprawozdanie z ich koncertu Jaś (6 lat) podyktował mi bym je zapisała.

 

Kartki z kolejnych koncertów Jaś przyozdobił rysunkami i naklejkami, wkleił również bilety.



Przedstawienie teatralne Zwierzęta Doktora Dolittle w swoje 10-te urodziny Zosia postanowiła tak uwiecznić:


Z kolei po francuskojęzycznym przedstawieniu Małego Księcia Zosia tak narysowała głównego bohatera:


Przez kilka lat, gdy Zosia i Jaś byli młodsi, występowali w angielskojęzycznym teatrze dziecięcym, Mikado 米卡多兒童劇團. Gdy Jaś miał 7 lat w jednym przedstawieniu grał aż 4 role!




Jak zapewne wiecie moje dzieci nie chodzą do zwykłej szkoły, są edukowane domowo. Czasami zdarza się, że proszę je by zapisały coś w dzienniczku o swoich lekcjach domowych.

ZAPISKI SZKOLNE

Od wielu lat, gdy jesteśmy w Polsce w czasie roku szkolnego, wysyłam Zosię na lekcje do "normalnej, państwowej" polskiej szkoły. Najpierw była to szkoła podstawowa, a później gimnazjum. Na Tajwanie nie chodzi do szkoły, ale nie oznacza to, że nie wie jak tutejsza szkoła działa i wygląda. Gdy Zosia miała 10 lat napisała po chińsku w dzienniczku pobytu w Polsce porównanie szkoły tajwańskiej i polskiej. Oto ono:


W dzienniczku znajdują się także sprawozdania z wykonanych projektów.

Zosia - 10 lat

DZIENNICZKI WAKACYJNE

Często w wakacje nasz dzienniczek przybiera trochę inną formę - dużego foldera z przezroczystymi kieszeniami. Wiekszy format potrzebny jest na wszystkie dodatkowe papiery i inne skarby, a także na prace plastyczne dzieci. Oto strona tytułowa wakacyjnego dzienniczka Zosi (9 lat):

 

W dzienniczku zamieściliśmy również wakacyjny kalendarz i zaznaczyliśmy na nim co którego dnia się działo, a działo się dużo:


W wakacje (i nie tylko) dzieci mają różne zajęcia poza domem. Gdy Zosia miała 9 lat chodziła na gimnastykę i tak zilustrowała te zajęcia w wakacyjnym dzienniczku:


 Do dzienniczka trafiają rownież informacje o obozach wakacyjnych. Po lewej stronie jest sprawozdanie Zosi z poszczególnych dni obozu i legitymacja obozowicza, a po prawej informacje o obozie, jakie otrzymują rodzice przed wyjazdem dzieci.



No comments:

Post a Comment