Wednesday, December 31, 2014

Lego lapbook (część 2 z 3)

Czy miłość do LEGO można wykorzystać w edukacji domowej?

Oczywiście!

Zabawa LEGO rozwija na przykład małą motorykę (small motor skills) u małych dzieci, a u dużych wyobraźnię. 
O zastosowaniu LEGO w nauce matematyki pisałam TUTAJ (po angielsku).

A teraz co 10-11 latek może zrobić z LEGO? Może wyszukać różne ciekawe wiadomości o LEGO i ich historii i stworzyć lapbook zawierający ciekawostki, które udało mu się znaleźć.

Okładka
Rozłożony lapbook

I najważniejsza część lapbooka - timeline LEGO i LEGO company:





Pomysł na LEGO lapbook i część wydruków pochodzi stąd.

Tuesday, December 30, 2014

Lego w naszym domu (część 1 z 3)

LEGO! 



Każde dziecko i każdy dorosły w "cywilizowanym" świecie wie co to jest.
Większość z nas ma też pewnie zestaw lub dwa, może nawet trzy lub trzydzieści.
Część z nas została też boleśnie zaatakowana przez to coś, gdy leżało to sobie niewinnie na podłodze, a my akurat na to nadepnęliśmy. Boli, wiem.

Jak to jest, że coś tak małego potrafi tak zafascynować i małych i dużych, i chłopców i dziewczynki?

Jaś od zawsze kochał LEGO. Ma niezliczoną ilość zestawów (pomińmy ile to wszystko kosztowało, gdyż większość dostał od dobrych ludzi ;-) ) Od kilku lat zaczął również rozczytywać się w książkach o LEGO. Ma ich już kilka.




I dwie trochę starsze:


Jaś najbardziej lubi budować rzeczy wg instrukcji. Czasami, gdy ma natchnienie, to zrobi coś wyjątkowego, ale zdarza się to coraz rzadziej (poniższe zdjęcia są sprzed kilku laty).



 
Gdybym mu pozwoliła, to po zbudowaniu nowego zestawu, budowla zbierałaby kurz stojąc na półce przez kolejne lata. Mamy jednak zasadę, że przed każdym dłuższym wyjazdem Jaś musi rozebrać zbudowane uprzednio rzeczy i części odłożyć do pudełek. W ten sposób po powrocie może ponownie bawić się tymi samymi zestawami. 
Każdy zestaw ma swoje własne specjalnie oznakowane pudełko, a wszystkie instrukcje są w dużym folderze. Nic nie ma prawa się zawieruszyć. 



Mamy również dwa zestawy sprzed wielu, wielu lat, gdy ja byłam małą dziewczynką. Jeden to szpital, niestety już bez pudełka, a drugi to stacja benzynowa. Oba zestawy mają wszystkie części!



Poza zwykłymi zestawami Lego mamy również kilka gier kupionych w Polsce jeszcze zanim weszły na rynek tajwański.






Czy Wy lub Wasze dzieci również bawią się LEGO?

Jakie są ich (lub Wasze) ulubione zestawy?

Christmas Memories

And we all survived Christmas!

It was a very busy few days, guests visiting, us visiting friends, cooking, baking - the usual holiday rush.
Polish Christmas holidays last a bit longer than the the usual 25th of December and Boxing Day. We start our celebration on the Christmas Eve with a family dinner after which it's time to open the presents. This year kids didn't really have time to play with their presents, because I rushed them to go to church for the Midnight Mass (not very midnighty Midnight Mass as it started at 10pm). During the Mass Jaś was the server and Zosia was taking part in the procession with lights.
By midnight we were back home.

Christmas Day and the Boxing Day (called in Poland the 2nd Day of the Holidays) was spent in the kitchen cooking and baking. Jaś helped a lot, he made a cake and also wrapped over 50 dumplings. Zosia was less of a help, she laid the table and helped to tidy up afterwards.

All these days were ... work and school days in Taiwan. At times like this I am grateful that we homeschool and that kids do not need to go to school. Unfortunately Tim had to go to the office. Jaś was not very happy with that because he planned on spending some time playing board games with the whole family.

Saturday was the day of a family friendly-homeschooling-Christmas concert. Jaś and Zosia together with three other homeschooling children (Euna and Lydie from USA and Faith from Taiwan) had a recital at a small cafe. Children played cello, violin and saxophone and Zosia sang, my this year favourite Christmas song, "Mary Did You Know".

I must say that we still celebrated Christmas on Sunday, Dec.28th. On that day we had our very special Polish Mass. After the Mass there was time to enjoy some homemade specialties: borsch, bigos and many delicious cakes. There was also time for some Christmas carols.

This Christmas wasn't perfect, I missed Poland, my Parents and snow. But at the same time I am happy that the kids were much more involved in preparations than before and that they loved their presents!

Please click on "PLAY" below to the a slide show from the passing month (click on the photos to enlarge).


Click to play this Smilebox scrapbook



Monday, December 22, 2014

Palcem po mapie - Ameryka Południowa

Bilety kupione, walizki spakowane, narty odstawione w kąt (przydadzą się po powrocie) i ... lecimy!
Dokąd?
Do Ameryki Południowej!
...
Niestety, to tylko marzenia!
Niestety nigdzie się nie wybieramy, siedzimy w domu.
A tak bardzo chciałoby się polecieć na drugi koniec świata.
Tym razem jednak w podróż wybieramy się z "Dzieckiem na Warsztat" jedynie palcem po mapie.
Wcześniej odwiedziliśmy już Tajwan i Afrykę, teraz kolej na Amerykę Południową. Tematem przewodnim miały być święta i tradycje, ale jakoś zupełnie nie miałam pomysłu jak za to się zabrać, więc o Świętach będzie bardzo niewiele.

Gdzie leży Ameryka Południowa? Czyli palcem po mapie i po globusie. 



Czas również na puzzle Ameryki Południowej:




Następnie wyciągamy nasze foldery montessoriańskie i oglądamy zdjęcia autochtońskiej ludności Ameryki Południowej:



Następnie Ania zaczęła przygotowywać "plakat" o Ameryce Południowej. Oto on:




Jak na razie znalazłyśmy w domu tylko tyle zdjęć z Ameryki Południowej. Wkrótce poszukamy więcej na internecie.

Jaś w tym miesiącu nie miał czasu by zająć się DnW. Wcześniej jednak zrobił już sporo na temat Ameryki Południowej:

Jakie zwierzęta zamieszkują Amerykę Południową?
Oto karta z projektu Jasia sprzed pół roku:



W tym roku szkolnym Jaś zaczął dogłębnie studiować historię Ameryk, głównie jednak zajmuje się Ameryką Północną, o tym jednak napiszę za miesiąc. Uczył się jednak o hiszpańskich konkwistadorach - braciach Pizarro.



Oglądaliśmy również filmy z serii Byli sobie podróżnicy:


Był też projekt i plakat o lasach równikowych, ale za nic nie mogę ich znaleźć :-(


A teraz trochę o świątecznych tradycjach w Ameryce Południowej, a dokładnie w Chile. Dlaczego akurat tam?
Otóż jakiś czas temu Zosia poznała pewnego Tajwańczyka, który spędził wiele lat właśnie w Chile. I ... zakochali się w sobie. Tak, tak moja Zośka ma chłopaka, który jest pół Tajwańczykiem-pół Koreańczykiem i który spędził połowę swojego życia w Chile.

Poznajmy najpierw ten egzotyczny dla nas kraj. Zapraszam na prezentację Zosi:

(by zobaczyć prezentację w całej okazałości proszę "kliknąć" na Open Mural w prawym dolnym rogu):






Rozmawiając z Anią o Ameryce Południowej, nie mogłam przegapić jakże ważnej informacji - gdy u nas jest zima, to w Chile jest lato! Tak, tak Boże Narodzenie przypada na początek lata. Jest ponad 30 stopni, upał straszliwy, ludzie chodzą w klapkach i krótkich spodenkach. A więc często najlepszym miejscem na świąteczny obiad jest plaża lub dom znajomych z basenem, a zamiast wystawnego świątecznego obiadu przygotowuje się po prostu BBQ. 
 
W Chile prezenty przynosi Viejito Pascuero, który wchodzi przez komin, a jak nie ma komina to przez okno lub też drzwi.
Prezenty otwiera się w Chile o godz 24:00, a spod choinki wyciągają je najmłodsi (jak w naszej rodzinie).

25 grudnia to dzień lenistwa i zajadania się smakołykami. Niestety 26 grudnia nie jest w Chile świętem, więc Chilijczycy spędzają go już w pracy.


https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQPN5imFEIxpk2NageqU6sTyuonJSGTBCTw5GlpKrWHGr2oU37S
Zdjęcie z internetu
Czytając o Świętach w Chile najbardziej mi się jednak spodobała wiadomość o specjalnym bożonarodzeniowym likierze kawowym Cola de mono, czyli Małpim Ogonie. Niestety dzieci jeszcze za małe, więc nie mogłam zrobić z nimi tego alkoholowego przysmaku ... Ale za rok, kto wie ... :-)

Muszę jeszcze dodać, że tak jak w Polse, część osób po otwarciu prezentów w Wigilię Bożego Narodzenia idzie do kościoła na Pasterkę (po hiszpańsku Misa de Gallo).

Tyle o tradyjach świątecznych w Chile, niewiele ale zawsze coś. Zapraszam na blogi innych mam biorących udział w projekcie "Dziecko na Warsztat". A za miesiąc odwiedzimy Amerykę Północną.


Monday, December 15, 2014

Jaś and saxophone

For some bizzare reason Jaś was invited by the Immigration Bureau 移民署 to perform at the Immigration Day celebration held in the Confucius Temple 孔廟  in Taipei.
The event took place a week ago and Zosia has just finished editing the video she took. So sit back and relax listening to the performance:



Thursday, December 11, 2014

Lekcje z Anią - Lessons with Ania

Co moja czterolatka robi w domu przez cały dzień?
Na naukę z książeczek poświęcamy dziennie nie więcej niż 30 minut. Czasami są to zadania matematyczne lub logiczne, innym razem językowe - pisanie, czytanie, nauka nowych słówek.
Wczoraj Ania skończyła robić zadania z dużej księgi matematycznej dla przedszkolaków.

What does my 4-year-old do at home for the whole day?
We usually spend about 30 minutes a day doing something from workbooks. Sometimes these are math or logic exercises, other times language exercises, like writing, reading, new vocabulary.
Yesterday Ania has finished all the exercises from the big math book for kindergartners.
 

Dzisiejsze zadania były powtórką wcześniej już poznanych zagadnień: ciężki - lekki, dłuższy - krótszy, większy - mniejszy, więcej - mniej. Zagadnienia te Ania poznaje w trzech językach, po chińsku, polsku i angielsku. Z chińskim nie ma najmniejszych problemów, polski też idzie całkiem nieźle, angielskiego dopiero się uczy.

Today's exercises were a review of earlier learned words: heavy - light, longer - shorter, larger - smaller, more - less. Ania is learning all these words in three languages, in Chinese, Polish and English. She doesn't have any problems with Chinese, Polish is also not bad, when it comes to English - she is still learning.




Zagadnieniem, na którym się dzisiaj skoncentrowałyśmy była powtórka po angielsku czterech głównych kształtów - circle, square, triangle, rectangle.
Najpierw kilka zadań z książki:

Today we concentrated on a review of English words for four main shapes - circle, square, triangle, rectangle.
First a few exercises from a workbook: 


A na zakończenie następujące zadanie: 

And the final exercise:
 
Narysuj 4 kształty i pomyśl czego częścią mogą one być. 
Draw 4 shapes and think what they can be a part of.

Dorysuj resztę rysunku.
Draw the rest of the picture.

Pokoloruj rysunek.
Color the picture.

Podpisz narysowane rzeczy.
Label the pictures.

I gotowe!
All done!

Ania lubi kolorować, rysować, pisać literki, nie muszę jej specjalnie do tego namawiać, sama bierze kartki i kredki i coś sobie tworzy.

Ania likes coloring. drawing and writing, so I don't need to encourage her to do that, she takes paper and crayons by herself and simply creates whatever she wants.

Przed lunchem Ania miała jeszcze trochę czasu by ułożyć puzzle, pooglądać książeczki i pobawić się w swojej kuchni.
Po lunchu pojechałyśmy na zajęcia muzyczno-rytmiczne.

Before lunch Ania still had a bit of time to play with a puzzle, look at some books and play in her play-kitchen.
After lunch it was time to go for a music and movement class at Mama Mia 親子館.



Normalnie w środy po muzyce Ania ma jeszcze zajęcia z plastyki. Jednak w tym tygodniu przeniosłam te zajęcia na czwartek. Tak więc do domu wróciłyśmy dużo wcześniej niż zazwyczaj i Ania miała jeszcze czas na kolejne puzzle:

Usually on Wednesdays after music class Ania still has art class, but this week I moved the class to Thuursday. Thanks to that we got back home much earlier than normally and Ania still had time to play with another puzzle:


I tak wyglądają lekcje z czterolatką. Oczywiście każdy dzień jest trochę inny, więc zapraszam do lektury kolejnych wpisów. :-)

That's how the lessons with a 4-year-old look like. Of course each day is a bit different, so please come back to read more in the future. :-)

Wednesday, December 10, 2014

Lekcja z Jasiem - Geografia i historia USA - US history and geography

W tym roku Jaś zaczął uczyć się historii i geografii Stanów Zjednoczonych. 
Dlaczego koncentrujemy się na USA? 
Przez ostatnie trzy lata dokładnie "przerobiliśmy" historię świata. Dodatkowo czytamy i uczymy się historii Polski i Tajwanu. W programie homeschoolingowym "Sonlight", którym się posiłkuję w przygotowywaniu lekcji dla dzieci, jest cały rok poświęcony właśnie historii Ameryki. W czasie omawiania, czego mamy się uczyć w tym roku Jaś stwierdził, że chętnie by poczytał o Indianach, konkwistadorach, wojnie secesyjnej i prezydentach amerykańskich. Tak więc w tym roku zaczęliśmy "kurs" historii Ameryki.

This year Jaś started studying American history.
Why are we concentrating on history of the USA?
Over the last three years we have studied in depth the history of the world. We also read and learn about history of Poland and Taiwan.
In the homeschooling curriculum that I base my planning on, Sonlight, there is a whole year devoted to the American history. During my conversation with Jaś about what he would like to study this year, he has shown interest in learning about Indians, conquistadors, Civil War and American presidents. And that's how we set out on an adventure with history of the America.

Oto książki, z których korzystamy:

Here are the books we use:



Po przeczytaniu danego rozdziału Jaś ma za zadanie napisanie notatki o danym szczepie indiańskim lub też znanej postaci.

After reading a chapter, Jaś writes up a page about a certain Indian tribe or a famous person mentioned in the text.




Uczymy się również o geografii USA, czyli o różńych stanach. W tym, poza Wikipedia, bardzo przydatna jest poniższa książeczka.

We are also studying US geography, learning a bit about each state. Beside Wikipedia, we use the information from the following book:


Najpierw Jaś odpowiada na pytania dotyczące danego stanu na stronie wydrukowanej z Enchanted Learning. A później wypełnia kartę, którą ja przygotowałam.

First Jaś answers the questions from a worksheet printed out from the Enchanted Learning website. And later fills out a worksheet I have prepared.




Daleka droga przed nami. Dopiero zaczęliśmy studiowanie Ameryki, ale jak na razie dobrze nam idzie. Zainteresowanie jest i to jest najważniejsze.

There is still a long way ahead of us. We have just started studying the US, but so far so good. The interest is there and that's what's important!

Monday, December 8, 2014

Lekcja z Zosią - Katedry gotyckie

Moja najstarsza córka jest osobą bardzo zajętą, ma mnóstwo zainteresowań, z których najwięcej czasu zajmuje jej edytowanie filmów, zarówno tych, które sama nagrywa, jak i filmów na zlecenie (na edytowaniu których zarabia). 
Robi również prezentacje na Prezi na zlecenie.
Ponadto kilka razy w tygodniu ma castingi do reklam, pokazów mody, czy innych zdjęć modelingowych.  Przeważnie jeden dzień w tygodniu pracuje, czyli ma zdjęcia reklamowe, do katalogu czy też jakiś pokaz. Raz w tygodniu (czasami dwa razy) chodzi również na zajęcia na uniwersytecie.

Jak więc widzicie niewiele czasu poświęca na ... naukę w domu. Jednak od czasu do czasu udaje mi się "zrobić lekcje" z Zosią.W zeszłym tygodniu czytałyśmy o architekturze gotyckiej, a w szczególności o katedrach gotyckich. Oto prezentacja, którą zrobiła:






W tym tygodniu zajmujemy się "Wizerunkiem Maryi w sztuce i teologii średniowiecza". Będziemy też czytać i omawiać "Bogurodzicę" jak i wiersz Mirona Białoszewskiego pt. "Stara pieśń na Binnarową".

Thursday, December 4, 2014

Zaczął się Adwent

Adwent - czas oczekiwania, oczykiwania na przyjście Jezusa, oczekiwania na prezenty, na świąteczną atmosferę. Jak pisałam wcześniej Święta Bożego Narodzenia na Tajwanie to nie to samo co w Polsce. Ale się przełamuję i staram się przygotować wszystko i wszystkich na ten Wielki Dzień.

Dawniej (czytaj - jak dzieci były małe i miałam więcej czasu, bo nie stresowałam się tak ich nauką), to przygotowywałam różne fajne rzeczy przed Świętami - a to jakiś specjalny kalendarz adwentowy, a to fajne ozdoby na choinkę czy też figurki marcepanowe, no i oczywiście własnoręcznie robione kartki.


W tym roku dzieci muszą zadowolić się kupionym w Polsce czekoladowym kalendarzem adwentowym.


Codziennie czytamy też rozdział z pięknie ilustrownej przez moją przyjaciółkę, Dorotę Łoskot-Cichocką, książeczki adwentowej. Krótkie teksty o prorokach i innych postaciach biblijnych oczekujących na przyjście Zbawiciela są autorstwa Marka Kity. Do książeczki dołączony jest plakat i dodatkowe rysunki postaci. Po przeczytaniu rozdziału dzieci przyklejają na plakacie rysunki postaci. Dwa lata temu, gdy dostaliśmy tę książeczkę, zalaminowałam i plakat i postaci i dzięki temu możemy co roku od nowa się bawić.

 




W listopadzie byliśmy w Polsce i udało mi się kupić dla Ani blok do kolorowania i rysowania o tematyce świątecznej. Teraz Ania codziennie wypełnia jedną lub dwie strony z tej księgi.




Może za kilka dni wyciągniemy pudła z ozdobami świątecznymi i zaczniemy dekorowanie mieszkania? Może wtedy bardziej poczuje się nadchodzące Boże Narodzenie?
 
A jak Wy przygotowujecie się do Świąt? Czy choinkę ubieracie w Wigilię, czy też wcześniej?