Monday, November 25, 2013

Dziecko na Warsztat w Kuchni

CZEKOLADOWO PO JAPOŃSKU I RYŻOWO PO CHIŃSKU

Po raz trzeci zapraszam na warsztat z cyklu Dziecko na Warsztat.


W tym miesiącu zaszły małe zmiany, otóż zamiast z Tajwanu, piszę z ... Polski! Tak, tak chwilowo jesteśmy w Ojczyźnie. Jak na nazie tylko ja z dwójką młodszych dzieci, ale wkrótce dołączy do nas również najstarsza córka.

W tym miesiącu ... siedzimy w kuchni i się objadamy pichcimy. Od razu pomyślałam sobie - o, temat dla naszego kucharza i piekarza, Jaśka! Jedenastoletni Jaś od dawna uwielbia przebywać w kuchni, pomagać, gotować, piec i oczywiście jeść. Zaczęłam się jednak zastanawiać co by tu przygotować specjalnego, gdyż Jaś w kuchni jest na codzień (przed wylotem z Tajwanu przygotował dla siostry i taty 26 kotletów mielonych by mieli co jeść jak nas nie będzie) i właściwie nie muszę go niczego uczyć bo on sam lubi eksperymentować. Tak więc zanim jeszcze wyjechaliśmy z Tajwanu udało mi się przekonać niegotującą szesnastolatkę by weszła na chwilę do kuchni. Spójrzcie co wymyśliła wraz ze swoją trzyletnią siostrzyczką:

Japoński wynalazek -
- zestaw czekoladowy do zrobienia domku z czekolady :-)

Zosia stara się rozszyfrować
instrukcję w języku japońskim.
A tak wyglądało dekorowanie domku.
Ania miała super zabawę przyklejając lukrem
M&Ms, Skittles, Gold Fish i rodzynki
Pomysł z czekoladowym domkiem nie do końca wypalił, gdyż miała to być praca Ani i Jasia, Zosia miała tylko filmować i później wyedytować filmik. Niestety Jaś nie chciał współpracować i nic z filmowania nie wyszło. Zapraszam jednak do oglądnięcia dwóch wcześniejszych filmików Zosi, na których dzieci komponują różne ciekawe japońskie słodkości:





Teraz jesteśmy w Polsce i wypadałoby by wnuk popisał się swoimi umiejętnościami kulinarnymi przed dziadkami. Tak więc czas na chińszczyznę!

Jeszcze z Tajwanu przywieźliśmy prawdziwy, porządny, smaczny, organiczny, chiński (a właściwie tajwański) ryż. Cała nasza rodzinka uważa ryż kupiony w Polsce za ... niezjadliwy ;-) Kto raz zasmakuje tajwańskiego (lub japońskiego) organicznego ryżu, to już nigdy nie będzie chciał jeść innego!

Jaś postanowił przygotować swoje popisowe dania - smażony ryż z kurczakiem 雞肉炒飯 i smażoną kapustę 炒白菜 , a na deser - pomelo 柚子.

Już kilka dni wcześniej wybrał się do sklepu z produktami orientalnymi i kupił wino ryżowe 米酒 i sos sojowy 醬油, potrzebne do każdego dania chińskiego.
Do smażonego ryżu potrzebne były następujące produkty:


  • ugotowany ryż
  • drobno pokrojone piersi kurczaka
  • kukurydza z puszki
  • mrożona marchewka z groszkiem
  • pokrojowy z plasterki czosnek
  • drobno pokrojona zielona cebulka
  • dwa jajka
  • olej
  • sos sojowy
  • wino ryżowe



A oto jak się robi smażony ryż po chińsku:

Na gorącym oleju w woku podsmażamy czosnek.

    Dodajemy pokrojoną zieloną cebulkę,

    a następnie drobno pokrojone piersi kurczaka
    i smażymy aż kurczak będzie usmażony.

    Następnie dodajemy mrożoną marchewkę z groszkiem

    i kukurydzę.

    Pod koniec dodajemy wcześniej ugotowany ryż
    i zamaszyście mieszamy.

    Doprawiamy winem ryżowym i sosem sojowym
    i przykrywamy wok pokrywką na kilka minut.

    Na samym końcu dodajemy jajka
    i mieszamy by jajka sie ścięły.

    Smażony ryż jest już gotowy. Trzymamy go w ciepłym miejscu pod przykryciem i szybciutko zabieramy się do przygotowania smażonej białej kapusty:

    Jaś narzekał, że polska kapusta jest inna niż tajwańska
    i ... miał rację - tajwańska kapusta jest duzo bardziej miękka,
    nie jest tak zbita i nie ma tak dużego i twardego głąba :-)


     Oto składniki potrzebne do wyczarowania smażonej kapusty:

    • pokrojona w grube paski biała kapusta
    • pokrojony w plasterki czosnek
    • olej
    • sos sojowy
    • wino ryżowe




    Kapustę wkładamy do wcześniej rozgrzanego
    woka z olejem i czosnkiem.

    Przykrywamy i co pewien czas mieszając,
    czekamy aż kapusta zmięknie.
    To czekanie trwało dużo dłużej niż na Tajwanie :-)
    Gdy kapusta trochę zmięknie i zmniejszy objętość
    dodajemy wino ryżowe i sos sojowy
    i smażymy już bez przykrycia.

    Pomelo, które jest naszym deserem, obieramy wcześniej, a o tym jak to się robi można dokładnie zobaczyć i przeczytać na blogu Zosi.


    Kolacja gotowa! Zapraszamy do stołu i życzymy smacznego!




    Warsztaty kulinarne u innych mam biorących udział w "Dziecko na Warsztat" już również zakończone. Zapraszam na ich arcy-ciekawe blogi oraz przypominam, że następne warsztaty już 16 grudnia! Tym razem będziemy działać kreatywnie i świątecznie.


    DZIECKO NA WARSZTAT

    Monday, November 4, 2013

    Practical Life VI - Polishing silver

    Last week I've introduced a new Practical Life exercise:
    polishing silver

    Materials:
    • a dish with silver polishing paste (or good old plain toothpaste)
    • a small cloth
    • a small tarnished silver object (fork, spoon, ring)
    All the materials should be placed on a tray:





    The objective of this exercise is of course to clean the silver :-)
    Show the child how to dip the cloth in polishing paste (ours was very soft) and how to rub it onto the object that needs cleaning. The child may need to rub really hard to get the stubborn tarnish off. Show him that he needs to work on the whole object not only on one part and that he may need to reapply the paste onto the cloth or even change the cloth if it becomes too dirty.

    After the object is cleaned, remember to wash it in warm soapy water and dry it with a tea towel. 




    The big brother LOVES polishing silver
    so he just HAD TO help
    .
    Before and after

    Saturday, November 2, 2013

    Ania's week at Babel School

    More and more often people ask me how do I homeschool a three year old. 
    What does a three year old do at home?
    Let's take a look at Ania's week, here are some of the things he was busy with:

    Making bubbles - it's a favorite of all the kids.

    I also use play-dough as a material for teaching letter shapes.
    This is first time Ania rolled the play-dough to write her name.

    Time for math - it was Ania's idea
    to combine two different math works.

    Polishing silver is also one of the favorites.

    After polishing the silvers it's time to set the table. :-)


    Working with so called Montessori Metal Insets is important
    in developing the correct pencil grip as well as
    good control over the pencil (drawing parallel lines).

    Very often Ania takes a piece of paper, rolls it into a tube
    and looks through it. That gave me an idea to make with her
    binoculars out of toilet roll paper tubes. Now she carries them
    all over house and looks through them at different things.

    Doing puzzles is also one of Ania'a favorite activities.

    A bit harder is the number puzzle.
    Ania still needs some help with this one.

    Transferring sand with a spoon
    is a Montessori Practical Life exercise.

    Another Montessori Practical Life exercise
    - transferring beads with tweezers.

    We also find time to go out for a walk
    every day.




    These are just a few of the exercises Ania has done during the past week. Every day she chooses 3-4 different math exercises, plays play-dough or sand, does some practical life and sensorial exercises, draws or paints, plays with her brother etc. It's simply impossible to take photos of all the work she does :-) .